Leon Kieres nie ma żadnych kontrkandydatów, choć przez chwilę zgłoszenie innego kandydata rozważał Ruch Palikota. Dlatego ten wybór jest praktycznie przesądzony. Popierają go PO, PSL i SLD.
Reklama
Sprawozdawca wniosku, były minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski podkreśla wiedzę i doświadczenie kandydata. To profesor nauk prawnych i członek komitetu nauk prawnych PAN z dużym doświadczeniem w pełnieniu funkcji publicznych. Do tego specjalizuje się w prawie administracyjnym i publicznym prawie gospodarczym – mówi Kwiatkowski.
Leon Kieres ma zastąpić sędziego Adama Jamroza, którego kadencja kończy się 22 lipca. Po tej zmianie nastąpi trzyletnia przerwa w wymianie składu trybunału, bo kadencje kolejnych sędziów kończą się w 2015 r. razem z kadencją obecnego parlamentu. Chodzi o Marka Kotlinowskiego, Wojciecha Hermelińskiego i prof. Marię Gintowt-Jankowicz wybranych w 2006 r.
Nakładanie się wygasających kadencji sędziów i parlamentu powoduje, że mogą oni zostać wybrani zarówno przez ten, jak i przez kolejny Sejm. Krzysztof Kwiatkowski pytany, czy istnieje jakieś porozumienie między SLD, PSL i PO, które popierają kandydaturę Leona Kieresa, w sprawie wyboru następnych sędziów, zapewnił, że nie. To tylko wspólna dobra ocena kandydata. Należy żałować, że nie podzielają jej pozostałe ugrupowania – mówi Kwiatkowski.
Sejm wybiera sędziego Trybunału Konstytucyjnego bezwzględną większością głosów, czyli za kandydaturą musi opowiedzieć się ponad połowa biorących udział w głosowaniu parlamentarzystów.
Reklama