Dziennik Gazeta Prawana logo

PSL przyznaje: Ustawę hazardową uchwalono z błędem

19 lipca 2012, 16:15
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Przy pracach nad ustawą o grach hazardowych popełniono błąd - mów Stanisław Żelichowski z PSL. Dodaje jednak, że firmom hazardowym będzie ciężko wywalczyć odszkodowanie, bo mogły zaniżać obroty.

Z czwartkowego wyroku Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie ustawy hazardowej wynika, że firmy hazardowe, których dotknęły skutki tej regulacji, mogą ubiegać się o odszkodowania za ograniczenie ich działalności. Trybunał zastrzegł jednak, że to polski sąd musi uznać roszczenia tych firm.

- powiedział PAP Żelichowski. Zwrócił uwagę, że budżet państwa nie miał wysokich wpływów z podatków od gier hazardowych. W jego ocenie, jeśli właściciele firm hazardowych mieli ukryte obroty, nie mogą teraz dochodzić wysokich odszkodowań.

Żelichowski jest zdania, że jeśli zasądzone zostaną odszkodowania, nie będzie to prędko, bo polski aparat sądowniczy nie działa szybko. Przyznał, że orzeczenie ETS jest prestiżową porażką, ale - podkreślił - w ostatnim czasie wszyscy zajmujący się tą kwestią spodziewali się takiego wyroku. - powiedział Żelichowski.

Ministerstwo finansów poinformowało z kolei, że - dodano.

Polityk PSL zwrócił uwagę, że w związku z tym, że Polska należy do UE, to przy uchwalaniu wszystkich ustaw konieczna jest informacja, czy ich zapisy są zgodne z prawem europejskim. Zdaniem Żelichowskiego komisja, która pracowała nad ustawą hazardową zwróciła się do ministerstwa spraw zagranicznych o opinię i dostała odpowiedź, że projektowana regulacja jest zgodna z prawem UE. - zauważył polityk.

Uchwalona w listopadzie 2009 r., a obowiązująca od 1 stycznia 2010 r. nowa ustawa hazardowa wprowadziła m.in. stopniową likwidację urządzania gier hazardowych na automatach o niskich wygranych.

Trzy polskie spółki działające w branży hazardowej, zarzuciły polskim władzom w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku, że nie zgłosiły ustawy o grach hazardowych Komisji Europejskiej, mimo że zawiera "przepisy techniczne", a w takim przypadku - zgodnie z unijną dyrektywą - jest obowiązek poinformowania KE.

Unijny Trybunał Sprawiedliwości orzekł w czwartek odpowiadając na pytanie WSA, że przepisy ustawy o grach hazardowych stanowią potencjalnie "przepisy techniczne" w rozumieniu tzw. dyrektywy notyfikacyjnej i w związku z tym ich projekt powinien zostać przekazany Komisji.

W związku czwartkowym orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości firmy hazardowe mają podstawę do ubiegania się o odszkodowania za ograniczenie ich działalności. Trybunał zastrzegł jednak, że to polskie sądy muszą ustalić, czy zakazy wynikające z ustawy o grach hazardowych mogą wpływać m.in. w istotny sposób na sprzedaż automatów do gier o niskich wygranych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj