Dziennik Gazeta Prawana logo

Jesień pełna strajków. Takich protestów nie było od 20 lat

1 października 2012, 06:24
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Piotr Duda Solidarność
Solidarność szykuje strajk generalny /Newspix
Takiego strajku, jaki jesienią szykuje Solidarność nie było od 1981 - uważają szefowie związku. Na ulice wyjdą nie tylko górnicy, ale i nauczyciele, kolejarze, a nawet pracownicy TVP. Konkurencyjne protesty szykują też inne centrale związkowe.

Ostatnią sobotnią manifestację w Warszawie współorganizowała „Solidarność”. I wszystko wskazuje na to, że związek ten nadal będzie przewodził protestom. – mówił w sobotę lider „Solidarności” Piotr Duda, wzywając rząd do ustąpienia.

Jeszcze w tym miesiącu związek szykuje kampanię przeciwko umowom śmieciowym. A na grudzień lub styczeń przygotowuje na Śląsku generalny strajk ostrzegawczy. To wydarzenie bez precedensu w najnowszej historii Polski, bo – jak podkreśla przewodniczący śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” Dominik Kolorz – ostatni taki strajk miał miejsce w 1981 r.

pracy w przedsiębiorstwach energochłonnych. – mówi Dominik Kolorz.

Możliwe, że do protestów organizowanych przez „Solidarność” dojdzie wcześniej, ale związek nie chce na razie podać konkretów.– mówi rzecznik związku Marek Lewandowski.

Także OPZZ planuje własne działania, choć jego członkowie są dyskretni i nie chcą, by utożsamiano ich akcje z „Solidarnością”.  – potwierdza rzecznik OPZZ Grzegorz Ilka. Protesty mogą dotyczyć sfer, w których naruszone zostaną interesy dużych grup. Zdaniem przewodniczącego OPZZ Jana Guza tak może być w przypadku nauczycieli czy górników.

Resort edukacji zadeklarował w czwartek, że do końca roku pokaże propozycję zmian w Karcie nauczyciela. – ostrzega prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz.

Nie wiadomo też, co wykluje się w sprawie reformy emerytur górniczych, którą przygotowuje resort pracy. Na razie ministerstwo ma kłopot, by opisać wszystkie stanowiska pracy w górnictwie i przygotować kryteria zmian. Może się okazać, że zmiany będą kosmetyczne, ale jeśli propozycje przyniosą znaczące oszczędności dla budżetu, to górnicy – jak zwykle zresztą – swoich przywilejów będą bronić. W takiej sytuacji dwie największe centrale, „Solidarność” i OPZZ, mogą pójść ramię w ramię.

Oprócz spraw dotyczących dużych branż istnieje kilkanaście innych mniejszych tlących się konfliktów, które mogą napędzać manifestacje czy strajki. Chodzi m.in. o przejmowanie przewozów regionalnych przez poszczególnych marszałków województw i zwolnienia na kolei, dramatyczną sytuację finansową TVP, w której związki szykują się do jakiejś formy protestu, czy kwestię fuzji Zakładów Azotowych Tarnów i Puławy, co budzi obawy związkowców z Puław.

W przeciwieństwie do 2008 i 2009 r. z punktu widzenia psychologii dziś łatwiej o protesty. Nie ma nastroju zagrożenia kryzysem o niewyobrażalnej skali, co wtedy ograniczało żądania niezadowolonych i ograniczało liczbę protestów.

Przeciwnie, ciągły stan napięcia w strefie euro i kolejne szczyty ostatniej szansy przy jednoczesnym stosunkowo wysokim wzroście PKB w Polsce stworzyły wrażenie, że tak naprawdę zagrożenie poważnym kryzysem nie istnieje. Takie zjawisko, w przeciwieństwie do sytuacji sprzed dwóch lat, może wzmagać determinację osób walczących o swoje interesy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj