Premier Donald Tusk, komentując sprawę zdjęć, które Pan ponoć posiada i które mogłyby skompromitować Pawła Wojtunika, szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego, odniósł się do Pańskiej osoby. Powiedział: "Jakby był facetem na serio, to by je pokazał". Pokaże je Pan?

Reklama

Rozumiem, że tę wypowiedź premier konsultował ze swoim podwładnym, szefem CBA i rozumiem, że pan Paweł Wojtunik wyraził wprost do Donalda Tuska zgodę na publikację tych zdjęć. Jeśli tak, to niech pan Wojtunik powtórzy to publicznie. Wtedy zgodnie z jego wolą te fotografie zostaną opublikowane.

Czeka Pan na zgodę szefa CBA?

Bez zgody pana Wojtunika nie pokażę tych zdjęć. Chcę pokazać - w kontekście publikacji "Gazety Wyborczej", która ujawniła metody pracy operacyjnej nie tylko CBA, ale i policji, Centralnego Biura Śledczego, Służby Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służby Wywiadu - że można zachować się w sposób godny, uczciwy i charakterny.

Paweł Wojtunik żartował w radiu RMF, że być może chodzi o dwa zdjęcia z jego albumu rodzinnego, ze ślubu. Mówił, że mu zginęły. To te fotografie?

Nie będę oceniał poziomu humoru obecnego szefa CBA, więc w tego typu dyskusje i polemikę wchodzić nie będę. Podkreślam, moje wypowiedzi mają na celu pokazanie, że można szanować się w tej niewielkiej rodzinie "przykrywkowej", z której się wywodzę i z której wywodzi się również pan Paweł Wojtunik. A ci, którzy zdradzili i zostali informatorami "Gazety Wyborczej", powinni ponieść konsekwencje karne.

Nie czuje się Pan urażony słowami premiera i sugerowaniem, że nie jest Pan "facetem na serio"?

Donald Tusk nie sprowokuje mnie swoimi wypowiedziami. Myślę, że własne słowa powinien przede wszystkim odnieść do swojej osoby. Rozumiem, że idee godności i uczciwości są mu obce.

Czuje się Pan atakowany przez Donalda Tuska czy Pawła Wojtunika?

Po publikacji "Gazety Wyborczej" złożyłem pięć zawiadomień do Prokuratora Generalnego. Będzie ona przedmiotem śledztwa. Myślę, że dwaj byli funkcjonariusze, a także dziennikarze, którzy ujawnili informacje objęte klauzulą tajności, poniosą konsekwencje. Do takich spraw należy podchodzić bardzo poważnie.

Czy w kontekście ujawnienia Pańskich zdjęć zrobionych w czasie przygotowań do akcji CBA będzie Pan dochodził roszczeń na drodze cywilnej?

Dziś jest jeszcze za wcześnie, abym mógł odpowiedzieć na tak postawione pytanie.