Dziennik Gazeta Prawana logo

Ziobro rzuca rękawicę Komorowskiemu. Chce być prezydentem

27 stycznia 2013, 09:15
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Zbigniew Ziobro na konwencji swojej partii w Teatrze Dramatycznym
Zbigniew Ziobro na konwencji swojej partii w Teatrze Dramatycznym/Agencja Gazeta
Solidarna Polska nie składa broni i snuje plany o wzięciu najwyższego urzędu w Polsce. Zbigniew Ziobro potwierdził, że wystartuje w wyborach prezydenckich. Chce zmierzyć się w drugiej turze z Bronisławem Komorowskim.

Konwencją w warszawskim Teatrze Dramatycznym Solidarna Polska rozpoczęła kolejny etap swojej działalności politycznej i - jak wyjaśniali członkowe partii - walki z korupcją. Liderzy zapowiedzieli objazd po kraju i prezentację programu "Bezpieczna i Uczciwa Polska".

Oprócz kwestii dotyczących wymiaru sprawiedliwości zawiera on także propozycje ochrony miejsc pracy w przemyśle, likwidacji umów śmieciowych oraz obniżenia składek do ZUS dla małych przedsiębiorców oraz tych, którzy zatrudnią nowych pracowników.

Według Zbigniewa Ziobry coraz więcej przykładów, od budowy dróg i autostrad po nieefektywność systemu ochrony zdrowia dowodzi, że państwo nie działa i potrzebna jest zmiana władzy. - - jak podkreślał Zbigniew Ziobro - .

Ludwik Dorn powiedział, że rząd i Platformę Obywatelską ocenia bardzo krytycznie między innymi z powodu afery hazardowej i Amber Gold oraz . Zdaniem byłego marszałka Sejmu nie ma wprawdzie żadnych dowodów na to by premier osobiście uczestniczył w jakichkolwiek nieprawidłowościach, ale są przesłanki by twierdzić, że boi się on narazić potężnym ośrodkom wpływu i przez bezczynność chce mieć spokój.

- powiedział Ludwik Dorn. Jego zdaniem mimo prezydencji w Radzie Unii i dwukrotnych spotkań z włoskim premierem Donald Tusk nie zabiegał na przykład dostatecznie o zachowanie produkcji Fiata w Tychach. W przeciwieństwie do premiera Czech Mirka Topolanka, który jak podkreślił Dorn, mimo uwikłania w skandal obyczajowy postawił się prezydentowi Francji, wywołał europejską awanturę i obronił 700 miejsc pracy w swoim kraju. Do podobnych czynów jest zdaniem Ludwika Dorna zdolny właśnie Zbigniew Ziobro, który także nie boi się nikomu narazić.

Beata Kempa podkreśliła, że Solidarna Polska ma projekty ustaw, gotową receptę na uzdrowienie sytuacji, sprawną drużynę oraz gospodarza, za którym przemawiają fakty - czyli Zbigniewa Ziobrę.

Europoseł Jacek Kurski przekonywał, że Solidarna Polska jest alternatywą dla nieudolnej Platformy Obywatelskiej i nieskutecznego w roli opozycji Prawa i Sprawiedliwości. Poinformował, że Solidarna Polska przygotowuje rozwiązania wzorowane na francuskich, zgodnie z którymi państwo będzie miało prawo odkupić po cenie zakupu sprywatyzowany majątek, który został nabyty przez inwestora w złej wierze, czyli po to by doprowadzić przedsiębiorswo do upadłości, zwolnić ludzi i przejąć rynek. Podobne rozwiązania partia Zbigniewa Ziobry przygotowuje w sprawie zakupu ziemi.

Jacek Kurski zapowiedział też, że Zbigniew Ziobro wystartuje w wyborach prezydenckich i jego zdaniem spotka się w drugiej turze z Bronisławem Komorowskim.

Według Zbigniewa Ziobry na konwencję Solidarnej Polski przyjechało do Warszawy tysiąc działaczy i sympatyków. Jacek Kurski zauważył z saysfakcją, że w komplecie stawili się wszyscy posłowie i senatorowie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj