Dziennik Gazeta Prawana logo

Skrzypczaka próbował korumpować agent obcego wywiadu?

27 września 2013, 12:10
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Gen. Waldemar Skrzypczak
Gen. Waldemar Skrzypczak/Newspix
Według kontrwywiadu wojskowego wiceministra obrony narodowej gen. Waldemara Skrzypczaka mógł próbować skorumpować przedsiębiorca, który w rzeczywistości pracuje dla obcego wywiadu - ustalił dziennik.pl.

Część tajemniczych podejrzeń, jakich Służba Kontrwywiadu Wojskowego nabrała wobec wiceministra Waldemara Skrzypczaka, kryje się w kwalifikacjach prawnych dwóch doniesień, które jeszcze w kwietniu złożone zostały w Naczelnej Prokuraturze Wojskowej.

Według naszych źródeł jedno z nich dotyczyło podejrzenia korupcji (228 paragraf 1 kodeksu karnego) czyli "przyjmowania korzyści majątkowej lub osobistej w związku z pełnieniem funkcji publicznej".

- - kilka dni temu poinformował nas oficjalnie dyrektor gabinetu politycznego szefa SKW pułkownik Krzysztof Dusza.

Obydwa doniesienia na niemal pół roku stały się tematem sporu między pionem wojskowym i cywilnym prokuratury. Wojskowi oskarżyciele wskazywali, że nie są władni rozliczać wiceministra, który jest już emerytowanym żołnierzem, czyli de facto cywilem. Ostatecznie ich racje wygrały i dopiero przed tygodniem cywilna prokuratura wszczęła śledztwo - pięć miesięcy po złożeniu zawiadomienia przez SKW.

- - odpisał na nasze pytania rzecznik prokuratury okręgowej w Warszawie Dariusz Ślepokura. To oznacza, że dwa oryginalnie złożone doniesienia przez Służbę Kontrwywiadu zostały połączone w jedno śledztwo. Druga kwalifikacja brzmi: "kto udziela lub obiecuje udzielić korzyści majątkowej, osobistej osobie pełniącej funkcje publiczne".

Według naszych źródeł pierwotnie w doniesieniu SKW wobec tej osoby zastosowano również inną kwalifikację - z artykułu 130 kodeksu karnego, który brzmi: "Kto bierze udział w działalności obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10". Tą osobą ma być przedsiębiorca z izraelskim i brytyjskim paszportem, który reprezentuje duże koncerny zbrojeniowe. Sam wiceminister Skrzypczak przyznaje, że spotykał się z tym mężczyzną, jednak zdecydowanie odżegnuje się od przyjmowania łapówek.

- - usłyszeliśmy w prokuraturze.

Wiceminister Skrzypczak ma jednak problem z wypełnianiem swych funkcji, gdyż SKW cofnęło mu certyfikat bezpieczeństwa. Od tej decyzji odwołał się on do premiera Donalda Tuska, który decyzję służby może utrzymać w mocy lub ją unieważnić. O szczegółach całej sprawy mają dziś opowiadać członkom parlamentarnej speckomisji ministrowie obrony narodowej i spraw wewnętrznych na utajnionym posiedzeniu. W wyniku decyzji posłów Platformy Obywatelskiej (przy wstrzymującym się głosie posła koalicyjnego PSL) pierwszy raz w historii nie zostanie wysłuchany odwoływany szef służby specjalnej, czyli generał Janusz Nosek. Procedura jego odwołania została wszczęta w kilkanaście godzin po tym, jak poinformował premiera oraz ministrów spraw wewnętrznych i obrony narodowej, że wiceminister Skrzypczak nie ma już dostępu do żadnych tajemnic państwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj