Parafianowicz jako wiceminister finansów i generalny inspektor informacji finansowej bawił w RPA na przełomie czerwca i lipca. Pojechał tam na posiedzenie grupy Egmont zajmującej się współpracą w obszarze walki z praniem pieniędzy i finansowaniem terroryzmu. Wyjazd, w którym towarzyszyło mu dwóch pracowników z departamentu informacji finansowej MF (naczelnik wydziału i główny specjalista), kosztował 36 861,88 zł.
Wcześniej, bo od 17 do 21 czerwca, podróżował do Ułan Bator w Mongolii. Towarzyszyli mu Maciej Młodzikowski, dyrektor administracji podatkowej MF, i Magdalena Chróst-Szyszko, główny specjalista w tym departamencie. Koszt wyjazdu to 43 530,78 zł. Do Mongolii razem z Parafianowiczem pojechali też przedstawiciele administracji podatkowej: Marcin Łoboda, dyrektor Izby Skarbowej w Bydgoszczy, Czesław Kalinowski, dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej w Olsztynie, i Przemysław Augustiański, wicedyrektor IS w Poznaniu. Ich trzech pobyt w Mongolii (refinansowany przez ministerstwo) kosztował 25 152 zł.
Jakie były korzyści tych wyjazdów? Według resortu podróż do RPA wzmocniła wizerunek Polski jako kraju aktywnego na forum międzynarodowym. - odpisało (po dwóch miesiącach) ministerstwo. Z kolei celem wyjazdu do Mongolii było podpisanie porozumienia o współpracy z administracją podatkową Mongolii i zacieśnienie bilateralnych relacji.