Dziennik Gazeta Prawana logo

Miller: To nie kryzys państwa, a władzy

23 czerwca 2014, 10:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Leszek Miller
Leszek Miller/PAP
To nie kryzys państwa, a władzy. W ten sposób Leszek Miller, szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej, komentuje opublikowanie przez "Wprost" nagrania prywatnych rozmów czołowych polityków w państwie.

Lider SLD tłumaczył w radiowej Trójce, że koalicjanci nie są jedynymi przedstawicielami władzy w kraju. Poza nimi są też sejm, prezydent czy samorządy terytorialne. - - stwierdził.

Były premier nie zgodził się z opinią, że obecna "afera taśmowa" przypomina tzw. aferę Rywina. Polityk widzi raczej podobieństwo do kryzysu z 2006 roku, którego "bohaterką" była Renata Beger. Miller przypomniał, że po upublicznieniu nagrań rozmów posłanki Samoobrony z prominentnymi politykami Prawa i Sprawiedliwości premier Tusk powiedział, że każdy przyzwoity człowiek powinien żądać rozwiązania sejmu i przyspieszonych wyborów.

Leszek Miller ocenił, że jeżeli premier nie wystąpi z wnioskiem o wotum zaufania, to sytuacja "będzie się pogarszała". 

Czytaj więcej: Sikorski o aferze taśmowej: Rząd został zaatakowany przez grupę przestępczą>>>

Czytaj także: Wulgaryzmy na nagraniu z Grasiem. "Owsiak ściąga kasę", "PiS to oszołomy, kur...">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj