Posłowie zamieszani w "aferę madrycką" mają nowe kłopoty. Od wybuchu skandalu ani razu nie pojawili się w Sejmie. To oznacza, że będą musieli zapłacić kary. Z całej trójki usprawiedliwienie przedstawił tylko Adam Hofman, jednak nie wiadomo, czy marszałek Sejmu uwierzy w jego wyjaśnienia.
Trzech wyrzuconych z PiS posłów nie pojawiło się w Sejmie od kilku miesięcy. To oznacza, że za każdy opuszczony dzień pracy stracą pieniądze z pensji. Według RMF FM, będzie to około dwóch tysięcy złotych.
Mariusz A. Kamiński i Adam Rogacki nie złożyli żadnych wyjaśnień w tej sprawie. Z kolei Adam Hofman tłumaczy, że wypełniał "inne obowiązki poselskie". Nie podał jednak, jakie to były. Dlatego też zdaniem RMF FM, małe są szanse, że marszałek Radosław Sikorski przyjmie te tłumaczenia.
Posłowie zostali wyrzuceni, gdy pojawiły się informacje, że brali pieniądze z kasy Sejmu na jazdę na posiedzenia unijnych instytucji samochodem, gdy tymczasem lecieli tanimi liniami.
ZOBACZ TAKŻE: Olejnik o Hofmanie: Nikt nie płacze po wypudrowanym lalusiu>>>
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło RMF FM
Powiązane