Dziennik Gazeta Prawana logo

Ziobro chce przesłuchania prezydenta. Wini go za aferę wokół SKOK Wołomin

25 marca 2015, 18:10
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Prezydent Bronisław Komorowski
Prezydent Bronisław Komorowski/PAP
Zbigniew Ziobro zarzucił organom państwa bezczynność w sprawie nadużyć w SKOK-u Wołomin. Zdaniem lidera Solidarnej Polski jest to "wielka afera", za którą odpowiadają w sensie politycznym prezydent Bronisław Komorowski i rządząca Platforma Obywatelska.


Według Zbigniewa Ziobry Generalny Inspektor Informacji Finansowej już w 2011 roku posiadał informację, która wskazywała na pranie brudnych pieniędzy i popełnianie przestępstw kryminalnych związanych z działalnością SKOK Wołomin. Lider Solidarnej Polski powołał się też na oświadczenie rzecznika ABW o tym, że w 2012 roku Agencja prowadziła postępowanie w sprawie oszustw w SKOK Wołomin. Podkreślił, że także prezes Krajowej SKOK, senator Grzegorz Bierecki w 2012 roku poinformował KNF o podejrzeniu w SKOK Wołomin. Potem, zdaniem Zbigniewa Ziobry, nic się nie działo aż do listopada 2014 roku, kiedy to podjęte zostały decyzje uniemożliwiające .

Podczas konferencji w Sejmie lider Solidarnej Polski poinformował, że kieruje do Prokuratora Generalnego zawiadomienie, domagając się wszczęcia śledztwa w kierunku zbadania braku działań i zaniechań ze strony organów ścigania: ABW, CBA, CBŚ, KNF, ale też i prokuratury . Według Zbigniewa Ziobry w tym śledztwie jedną z pierwszych czynności powinno być przesłuchanie urzędującego prezydenta Bronisława Komorowskiego - po pierwsze dlatego, że jest on najważniejszym organem polskiego państwa.

ZOBACZ TAKŻE: Bronisław Komorowski zamieszany w aferę SKOK? PiS pokazuje zdjęcie >>>

Z wywodem Zbigniewa Ziobry nie zgodził się poseł Jarosław Charłampowicz z Platformy Obywatelskiej, członek sejmowej podkomisji, która zajmuje się między innymi badaniem nadzoru nad SKOK-ami. Poseł Charłampowicz uważa, że należy prześledzić w jaki sposób sprawowany był nadzór nad SKOK Wołomin przez Komisję Nadzoru Finansowego, czyli po wejściu w życie nowej ustawy w 2013 roku, a jak wcześniej, kiedy nadzór należał do Kasy Krajowej.

- - powiedział poseł Charłampowicz. Podkreślił, że to KNF stwierdził najpierw nieprawidłowości, potem oszustwa i zawiadomił prokuraturę.

Według posła PO należy teraz przede wszystkim sprawdzić, z kim osoby z zarządu SKOK Wołomin i innych kas współpracowały i robiły interesy przez wiele lat, kto ich kontrolował i kto powinien stwierdzić uchybienia.

11 grudnia ubiegłego roku KNF zawiesiła działalność SKOK w Wołominie i wystąpiła z wnioskiem o ogłoszenie upadłości kasy (CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT >>>). Takie postanowienie sąd wydał 5 lutego. Przyczyną upadłości były między innymi nieprawidłowości przy udzielaniu wysokokwotowych kredytów. Wcześniej, w październiku ubiegłego roku, byli szefowie SKOK Wołomin zostali aresztowani (CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT >>>).

ZOBACZ TAKŻE: KNF opisuje, jak ze SKOK wyprowadzano pieniądze >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj