Politycy PiS uważają, że PSL jeszcze przed wyborami może zmienić prezesa. Może to zrobić Rada Naczelna, która zbiera się w sobotę w Warszawie. Według przewodniczącego klubu parlamentarnego PiS Mariusza Błaszczaka, po wyborach prezydenckich odwołanie Janusza Piechocińskiego byłoby zupełnie naturalne, bo kandydat ludowców uzyskał poparcie w granicach błędu statystycznego.
Mariusz Błaszczak przypomniał, że jeszcze w jesiennych wyborach samorządowych PSL osiągnął olbrzymi sukces. Poparcie dla "ludowców" w wyborach do sejmików wojewódzkich wynosiło ponad 20 procent. - - powiedział szef klubu PiS.
Według posła PiS Andrzeja Jaworskiego, wyborcy PSL wstydzą się się za swojego lidera. Poseł powołał się lokalnych polityków PSL na Pomorzu, którzy uważają wybór Piechocińskiego za .
- dodał poseł Jaworski.
Jeśli ktoś ma dokonać w PSL nowego otwarcia, to zdaniem posła PiS nie będzie to Władysław Kosiniak-Kamysz, tylko były prezes Waldemar Pawlak, który jest jego zdaniem osobą najbardziej charyzmatyczną i najsilniejszą politycznie w tym środowisku.
Waldemar Pawlak przegrał w wyborach wewnątrzpartyjnych z Januszem Piechocińskim na kongresie w listopadzie 2012 roku. Po porażce ustąpił z funkcji wicepremiera i ministra gospodarki w rządzie Donalda Tuska.