Dziennik Gazeta Prawana logo

Minister i nietypowa konferencja ws. dopalaczy. Zembala do dziennikarki: A co pani by zrobiła?

12 lipca 2015, 12:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wojewoda śląski Piotr Litwa i minister zdrowia Marian Zembala
Wojewoda śląski Piotr Litwa i minister zdrowia Marian Zembala/PAP
Brak edukacji, brak nadzoru rodziców, rozprężenie w sferze obyczajowej, moda na bycie singlem... - wszystko to Marian Zembala wyliczał jako przyczyny popularności dopalaczy wśród młodych ludzi. Wieczorna konferencja ministra zdrowia była pełna emocji.

Konferencję zorganizowano w sobotę wieczorem w Sosnowcu - właśnie tam mieści się Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego, do którego trafiają osoby z najpoważniejszymi zatruciami. Minister Zembala poinformował, że placówki w Sosnowcu, Rzeszowie i Gdańsku mają po jednym ciężko zatrutym pacjencie. Ich życiu nie zagraża bezpośrednie niebezpieczeństwo, ale osoby te mogą mieć cechy zespołu wątrobowo-nerkowego, ostrego uszkodzenia nerek, ośrodkowego układu czy zaburzenia psychiczne - wyliczał minister.

Marian Zembala przekonywał, że drogą rozwiązania problemu popularności dopalaczy wśród młodych ludzi powinna być edukacja od podstaw, która powinna zacząć się już na wakacyjnych obozach i koloniach. Zdaniem ministra, powodem problemu z dopalaczami jest też brak nadzoru rodziców i utrata pozytywnych autorytetów, na których mogliby wzorować się młodzi ludzie. - - zastanawiał się, pytany przez dziennikarzy, co jego zdaniem mogłoby rozwiązać problem.

Wyraźnie poruszony szef resortu zdrowia jedno z takich pytań odbił stronę zadającej je dziennikarki. - - emocjonował się minister.

Zembala mówił jednak również, że w ostatnim czasie widać – wobec już podejmowanych działań, np. w Pabianicach – poprawę sytuacji związanej z zagrożeniem dopalaczami. Wskazał jednak, że problem nasilił się w woj. podkarpackim czy śląskim. - - zaakcentował w wypowiedzi cytowanej przez PAP.

Od środy do szpitali trafiło ponad sto osób z objawami zatrucia dopalaczami. Wiele z nich przyznało, że zażyło środek o nazwie "Mocarz". Zastępca ordynatora Mariusz Kicka z sosnowieckiego instytutu wyjaśniał, że jest to nowoczesny, syntetyczny kanabinoid o sile działania 800 razy większej niż niesyntetyczna marihuana. - - podkreślił, a jego słowa cytuje PAP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR/PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj