Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS zasadza się na Kwiatkowskiego, a on deklaruje: Sąd czy Trybunał Stanu? Nieistotne

8 grudnia 2015, 12:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Krzysztof Kwiatkowski
Krzysztof Kwiatkowski/PAP
"Od początku deklarowałem chęć rezygnacji z immunitetu i chęć jak najszybszego wyjaśnienia tej sprawy" - podkreślał na konferencji prasowej Krzysztof Kwiatkowski. Szef Najwyższej Izby Kontroli zapewnił, że nie ma dla niego znaczenia, czy tłumaczyć się będzie przed sądem, czy też przed Trybunałem Stanu. Tymczasem media donoszą o planie PiS, które ma otworzyć drogę do usunięcia Kwiatkowskiego z urzędu.

Krzysztof Kwiatkowski zapewniał, że od dawna podejmował kroki, które miały ułatwić wyjaśnienie wszelkich wątpliwości ws. jego rzekomego udziału w aferze z udziałem Jana Burego, dotyczącej m.in. ustawania konkursów na stanowiska kierownicze w NIK. Podkreślał, że gotów był również zrzec się immunitetu. - - mówił na konferencji prasowej.

Pytany, czy rozważa podanie się do dymisji, odpowiedział, że taka decyzja byłaby dla pracowników Izby sygnałem, że naciski na NIK, wywierane przez kontrolowane instytucje, mogą być skuteczne.

Tymczasem "Rzeczpospolita" przypomina, że gdyby Kwiatkowski zrealizował swoje deklaracje o zrzeczeniu się immunitetu, to działanie to mogłoby być prawnie nieskuteczne. W konstytucji nie ma bowiem mowy o tym, że prezes NIK może sam zrzec się immunitetu - odebrać go mogą posłowie i senatorowie.

W związku z tym, jak pisał "Super Express", posłowie PiS planują wprowadzenie ustawy, która ma zmienić zasady m.in. pozbawiania urzędników immunitetu. Wedle proponowanych przez partię rządzącą zapisów, z wnioskiem w tej sprawie mógłby występować minister sprawiedliwości, a decyzję podejmowaliby posłowie bezwzględną większością głosów. Taka sytuacja pozwoliłaby PiS na pozbawienie Krzysztofa Kwiatkowskiego immunitetu i postawienie mu zarzutów.

"Rzeczpospolita" dodaje, że identyczna procedura miałaby dotyczyć innych urzędników, m.in.: rzecznika praw obywatelskich, prezesa Instytutu Pamięci Narodowej czy generalnego inspektora danych osobowych.

Krzysztof Kwiatkowski gotowość zrzeczenia się immunitetu deklarował już w sierpniu. Tvn24.pl informowało wówczas, że katowicka prokuratura, opierając się na materiałach zebranych przez CBA, wystąpiła do Prokuratora Generalnego w tej sprawie. Chodziło m.in. o to, że Kwiatkowski miał wpływać na wyniki konkursów na szefów delegatur NIK w Rzeszowie i Łodzi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj