Dziennik Gazeta Prawana logo

Tomasz Siemoniak rezygnuje z kandydowania na szefa PO. Przewodniczącym będzie Schetyna

31 grudnia 2015, 09:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tomasz Siemoniak i Grzegorz Schetyna
Tomasz Siemoniak i Grzegorz Schetyna/PAP
Tomasz Siemoniak rezygnuje z kandydowania na szefa Platformy Obywatelskiej. Zapowiedział to podczas wspólnej konferencji z Grzegorzem Schetyna, który pozostaje jedynym kandydatem na przewodniczącego PO. 

Obaj politycy postawili sprawę jasno: przewodniczącym Platformy Obywatelskiej będzie Grzegorz Schetyna, a Tomasz Siemoniak będzie jego najbliższym współpracownikiem. Zakończeni jeszcze przed styczniowymi wyborami walki o przywództwo w największej partii opozycyjnej ma służyć odbudowaniu jej pozycji.

- - mówił Siemoniak. Podkreślił, że sytuacja wymaga nadzwyczajnych działań i nadzwyczajnej jedności. - - dodał Schetyna.

- Rezygnuję z kandydowania. Dziękuję za dziesiątki spotkań z sympatykami Platformy, ale dzisiaj inne sprawy są ważniejsze, powinniśmy działać razem. Proszę, aby wszyscy, którzy mnie wspierali (...) uznali, że należy zagłosować na Grzegorza Schetynę. Chcemy dzisiaj (...) by wszystkie ręce były na pokładzie - mówił Tomasz Siemoniak.

Z kolei Grzegorz Schetyna mówił, że to, co możemy obserwować w ostatnich tygodniach w działaniach PiS-u, to "kroczący zamach stanu". - Widzieliśmy decyzje, które powodują łamanie fundamentów demokracji i państwa prawa - podkreślił, przypominając o nowelizacjach ustaw dotyczących Trybunału Konstytucyjnego, służby cywilnej i mediów publicznych. - - zaznaczył. Jak dodał, to on zaproponował Siemoniakowi bliską współpracę w celu odbudowania Platformy Obywatelskiej przez następne lata. Zapowiedział też, że jego i Siemoniaka kalendarze wyborcze zostaną po Nowym Roku połączone.

Schetyna zadeklarował, że w planach jest kontynuowanie spotkań z wyborcami, by zbudować fundamenty koalicji obywatelskiej osób, które nie zgadzają się na "państwo PiS". Podkreślił również, że jego partia jest otwarta na współpracę z innymi ugrupowaniami opozycyjnymi.

- - komentował na gorąco na antenie TVN24 Andrzej Stankiewicz z "Rzeczpospolitej". Przyznawał, że przebieg kampanii wyborczej wskazywał na słabnącą pozycję Tomasza Siemoniaka i zwiastował jego przegraną.

Tomasz Siemoniak to były wicepremier i minister obrony narodowej w rządzie Donalda Tuska i Ewy Kopacz. Grzegorz Schetyna w skład gabinetu wszedł dopiero za czasów Kopacz - został ministrem spraw zagranicznych. Wcześniej był m.in.marszałkiem Sejmu i szefem MSWiA, a przez lata najbliższym współpracownikiem Donalda Tuska i człowiekiem określanym jako druga osoba w PO.

20 stycznia Grzegorz Schetyna będzie jedynym kandydatem w wyborach na nowego przewodniczącego Platformy. Wcześniej z kandydowania zrezygnował były minister sprawiedliwości Borys Budka. On również przekazał swe poparcie Schetynie.

Dwór Tuska rozegrany jak dzieci. Ale @SchetynadlaPO na czele PO to niestety zatrzymanie upadku tej formacji. Szkoda.

Joanna Lichocka (@JoannaLichocka) December 31, 2015
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj