- zachęcał w Sejmie Siemoniak, który kierował resortem obrony w rządzie PO-PSL.
- dodał.
Przytoczył wypowiedzi Macierewicza dotyczące Niemiec i Rosji w kontekście katastrofy smoleńskiej; nazwanie Ukrainy sojusznikiem i wypowiedź z czerwca o niemożności wcześniejszego zaproszenia znaczących sojuszniczych sił na ćwiczenia do Polski. Pytał, jak to się ma do ćwiczeń z ostatnich dwóch lat.
– mówił Siemoniak.
Podkreślił, że .
– mówił.
Nawiązał do formułowanych przez prezesa PiS na sobotnim kongresie tej partii ocen ministrów. – – powiedział Siemoniak.
Przypomniał, że na kolejną kadencję powołano szefa Sztabu Generalnego WP, za uzbrojenie odpowiada generał powołany za rządów PO-PSL, a programy modernizacyjne wymienione przez premier Szydło to decyzje poprzedniego rządu. – – mówił Siemoniak.
Według niego , a w audycie bezpodstawnie zaatakował swoich poprzedników.
Siemoniak zaznaczył, że on jako szef MON zapraszał do resortu posłów opozycji, by informować ich o modernizacji, a w spotkaniach uczestniczył też Macierewicz. Dodał, że z przewodniczącym PO Grzegorzem Schetyną deklarował gotowość do współpracy i pytał, czy rząd, bez dialogu z opozycją, chce wziąć całkowitą odpowiedzialność za decyzje, takie jak np. wysłanie kontyngentów na Bliski Wschód do wsparcia walki z tzw. Państwem Islamskim.
Przypomniał decyzje o umieszczeniu amerykańskiej bazy systemu antyrakietowego w Redzikowie, rotacyjną obecność amerykańskich lotników w Łasku i sojusznicze ćwiczenia w Polsce rozpoczęte wobec konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. "Świat się nie zaczął od momentu, kiedy funkcję objął pan minister Antoni Macierewicz" – powiedział. –– pytał Siemoniak.