Sejm uchwalił w czwartek nową ustawę o TK, opartą na propozycjach PiS. Wcześniej posłowie odrzucili ponad 40 poprawek zgłoszonych przez opozycję. Ustawa trafi teraz do Senatu.
- powiedziała PAP prof. Genowefa Grabowska z Uniwersytetu Śląskiego. Dodała, że wypowiedzi prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego w trakcie przygotowywania ustawy były bardzo mocno nacechowane przekonaniem o jej całościowej niekonstytucyjności. - dodała.
Według niej nowa ustawa realizuje kilka newralgicznych punktów opinii Komisji Weneckiej. - uznała.
- dodała. Podkreśliła, że taki skład jest często spotykany w innych trybunałach. Wyraziła też zadowolenie z odejścia od wymogu większości 2/3 głosów do wydania wyroku w pełnym składzie, bo taka większość .
Do pozytywów prof. Grabowska zaliczyła też wyraźne rozgraniczenie trzech rodzajów władz, gdyż ani prezydent, ani prokurator generalny nie będą mogli ingerować w tryb pracy TK, by działał on w pewnych sytuacjach w pełnym składzie. - zaznaczyła. Prof. Grabowskiej podoba się też zapis, by zgody prezydenta wymagało wygaśnięcie mandatu sędziego TK po prawomocnym orzeczeniu dyscyplinarnym - bo chroni to sędziego TK. - dodała.
Odnosząc się do zasady nowej ustawy, by sprawy rozpatrywano w TK według kolejności wpływu, prof. Grabowska podkreśliła, że taki zapis był szczególnie krytykowany w nowelizacji z grudnia ub.r. - dodała. - dodała. Zwróciła uwagę, że bez kolejki byłaby rozpatrywana w TK sama ta ustawa, jeśli trafi do TK. Prof. Grabowska uważa, że TK musiałby ją badać według tejże ustawy. Podkreśliła, że w dniu wejścia nowej ustawy w życie przestanie obowiązywać ustawa z czerwca 2015 r. Prawniczka przyznała, że po raz pierwszy spotyka się z zapisem, by 4 sędziowie mogli odwlekać wydanie wyroku przez przynajmniej 3 miesiące, jeśli nie zgadzają się z proponowanym rozstrzygnięciem w pełnym składzie.
Zarazem przyznała, że żaden sąd nie uzna 3 miesięcy za "niezrozsądny" termin do zbadania czyjejś sprawy. - powiedziała. Dodała, że nie dopatruje się w tym zapisie żadnej złej woli. - powiedziała.
Pytana, czy zgodnie z ustawą prezes Rzepliński dopuści do orzekania trzech sędziów wybranych w grudniu ub.r., prof. Grabowska odparła: - oświadczyła. Zaznaczyła, że "prezes nigdy nie powiedział, na jakiej podstawie prawnej opiera tę decyzję; ona jest arbitralna". Według Grabowskiej prezes nie ma żadnego tytułu by dopuszczać sędziów lub ich nie dopuszczać.
- oświadczyła. Wyraziła obawę, że ten spór ." - powiedziała prof. Grabowska. Oceniła, że