W czwartek rano Senat przyjął 27 poprawek do ustawy o TK uchwalonej przez Sejm 7 lipca.

Reklama

W czwartek wieczorem sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka pozytywnie zaopiniowała te poprawki - z wyjątkiem jednej, o charakterze językowym. Około północy poprawkami ma się zająć cały Sejm. Głosowanie nad nimi zaplanowano w piątek rano.

Część poprawek komisja poparła jednogłośnie - m.in. ograniczające uprawnienia prezydenta wobec TK. Większość poprawek Senatu ma charakter legislacyjny lub redakcyjny.

Na początku obrad komisji Robert Kropiwnicki (PO) wniósł o odroczenie jej obrad, argumentując, że punktu o TK nie ma w porządku obecnego posiedzenia Sejmu. Wobec tego powinny być 3 dni na analizę tego, co dziś dopiero Senat uchwalił - dodał. Przewodniczący komisji Stanisław Piotrowicz (PiS) replikował, że termin 3 dni obowiązuje wtedy, gdy Sejm nie obraduje.

Dopiero o 19.30 będzie głosowany punkt sporny, by to wprowadzić, a zatem dopiero potem mogłaby być zwołana ta komisja; to posiedzenie jest nielegalne - mówił Borys Budka (PO). Wniosek Kropiwnickiego upadł. Opozycja wskazywała też, że nie można obradować bez przedstawiciela Senatu, który wyjaśniłby intencje poprawek.

Reklama

Poprawki ograniczające kompetencje prezydenta co do TK są słuszne - mówił Kropiwnicki. Dodał, że w ustawie pozostawiono jednak inne zapisy, które zablokują prace TK.

Poprawkę o odebraniu prezydentowi prawa weta do usunięcia sędziego TK komisja przyjęła jednogłośnie - tak samo jak poprawkę, by prezydenta pozbawić wnioskowania o rozpatrzenie sprawy w TK poza kolejką. To krok w dobrą stronę, ale "kolejkowanie" pozostaje jako zasada; to niedobre rozwiązanie - mówiła Kamila Gasiuk-Pihowicz (N).

Większością głosów komisja poparła poprawkę, że prezydent będzie dostawał trzy kandydatury na prezesa TK, a nie co najmniej trzy. To był wyraz wsłuchiwania się w głos opozycji - mówił Piotrowicz o tej poprawce. Opozycja opowiadała się za powrotem do dwóch kandydatur (jak dziś).

Opowiedziano się także za poprawkami Senatu, by RPO mógł się przyłączać do wszystkich spraw w TK (jednogłośnie).

Komisja poparła również poprawki, by kolejkowaniu nie podlegały sprawy zgodności z konstytucją celów lub działalności partii oraz by prezes TK mógł pominąć zasadę kolejkowania, gdy chodzi o ochronę wolności, praw obywatela, bezpieczeństwa państwa i porządku konstytucyjnego - choć na wniosek 5 sędziów mógłby to rozważyć ponownie. Ten przepis opozycja uznała za niejasny.

Opozycja wyrażała żal, że Senat nie usunął możliwości blokady wydania wyroku TK przez 4 sędziów nawet przez pół roku.

To nie Sejm ma decydować, które wyroki drukować

Wiele emocji wywołała zaakceptowana przez większość komisji poprawka, by wydrukować wyroki TK wydane przed 20 lipca - z wyjątkiem tych dotyczących aktów normatywnych, które utraciły moc obowiązującą (co oznacza, że nie będzie publikowany wyrok TK z 9 marca o niekonstytucyjności noweli ustawy o TK autorstwa PiS z grudnia ub.r.).

Według opozycji, to usankcjonowanie niekonstytucyjnego niedrukowania przez rząd wyroków TK - począwszy od 9 marca. Gasiuk-Pihowicz pytała, czy tyko wyrok z 9 marca nie będzie drukowany, skoro do wielu wyroków zdania odrębne składała trójka sędziów wybranych przez obecny Sejm. To nie Sejm ma decydować, które wyroki drukować - mówił Michał Szczebra (PO). Gdzie tu kompromis? - pytał Marcin Święcicki (PO).

Uchwalona przez Sejm 7 lipca, po burzliwych obradach, ustawa (oparta na propozycjach PiS) zakłada m.in., że pełny skład Trybunału to co najmniej 11 sędziów. Ma on orzekać m.in. w sprawach o szczególnej zawiłości. Pełny skład ma też badać: weta prezydenta do ustaw, ustawę o TK, spory kompetencyjne między organami państwa, przeszkodę w sprawowaniu urzędu prezydenta RP, zgodność z konstytucją działalności partii politycznych. Konstytucyjność ustaw mają badać składy 5-osobowe. Składy 3-osobowe badałyby m.in. konstytucyjność innych aktów normatywnych, np. rozporządzeń. Orzeczenia we wszystkich składach zapadałyby zwykłą większością głosów. TK ma badać wnioski w kolejności ich wpływu - wyjątki to badanie weta prezydenta, ustawy budżetowej i o TK, przeszkody w pełnieniu urzędu przez prezydenta i sporu kompetencyjnego organów władzy.

Z chwilą wejścia nowej ustawy w życie moc ma stracić ustawa o TK z czerwca 2015 r., stosowana obecnie przez większość sędziów TK, który od marca wydał na jej podstawie 21 wyroków - przy zdaniach odrębnych trojga sędziów wybranych w grudniu ub.r. przez obecny Sejm. Wyroki te nie zostały wydrukowane w "Dzienniku Ustaw" - rząd powtarza, że TK ma orzekać zgodnie z grudniową nowelą.