- powiedział Kaczyński z rozmowie z największym niemieckim tabloidem dodając, że Polska stała się dla Niemiec ważniejszym partnerem handlowym niż Rosja.
Prezes PiS zastrzegł, że na "zaleczenie ran" wynikających z historii oba narody będą potrzebowały czasu. - powiedział wskazując na film "Nasze matki, nasi ojcowie" jako przykład próby "częściowego przerzucenia winy za zbrodnie nazistowskie na Polaków". - wyjaśnił Kaczyński.
- zadeklarował.
Pytany o to, czy gdyby był obywatelem niemieckim, głosowałby (w wyborach do Bundestagu jesienią 2017 r. - PAP)na kanclerz Angelę Merkel, Kaczyński odpowiedział:
Zdaniem Kaczyńskiego, Niemcy są co prawda pod względem politycznym i gospodarczym najsilniejszym krajem w Europie, jednak ich przewaga nad innymi krajami jest zbyt mała, aby mogły sprawować hegemonię podobną do tej, jaką po II wojnie światowej sprawowały Stany Zjednoczone.
Dlatego Niemcy powinny prowadzić politykę "partnerstwa ze swoimi sąsiadami i innymi krajami UE". - powiedział prezes PiS.
"Trochę władzy pozostaje też dla szefa partii"
W pierwszej części wywiadu dotyczącej polityki wewnętrznej Kaczyński zapewnił, że nie jest "władcą" Polski. - przyznał.
Za "oszczerstwo i manipulację" uznał pogłoski o planowanej jakoby po wizycie papieża fali aresztowań wśród opozycji. - podkreślił prezes PiS.
"Całkowicie poza unijnymi traktatami"
Kaczyński powiedział "Bildowi", że wdrożona przez Komisję Europejską procedura ochrony praworządności "porusza się całkowicie poza unijnymi traktatami". - ocenił. - zaznaczył.
Zdaniem prezesa PiS Unii Europejskiej potrzeba mniej centralizmu. - podkreślił. Dodał, że wspólna waluta euro obecnie nie opłaca się Polsce. - powiedział Kaczyński w wywiadzie dla "Bilda".
Redakcja opublikowała wywiad w środę, krótko przed północą w internetowym wydaniu tabloidu.