Dziennik Gazeta Prawana logo

PO chce, by komisja etyki ukarała Patryka Jakiego za zachowanie wobec sędzi

12 września 2016, 14:42
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Wiceminister Patryk Jaki
Wiceminister Patryk Jaki/Agencja Gazeta
PO zamierza złożyć wniosek do sejmowej komisji etyki o ukaranie wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego. Według polityków PO, zachowanie Jakiego wobec sędzi, która prowadzi cywilny proces o ochronę dóbr osobistych, wytoczony mu przez posła PO, jest "skandaliczne".

Rzecznik PO Jan Grabiec ocenił na poniedziałkowej konferencji prasowej, że wystąpienie Jakiego podczas niedawnej rozprawy sądowej miało charakter .

- ocenił Grabiec. - dodał rzecznik PO.

Brak reakcji na słowa Jakiego politykom PiS wytknęła też posłanka PO Monika Wielichowska. - powiedziała Wielichowska. Wniosek PO jeszcze w poniedziałek ma trafić do Komisji Etyki Poselskiej.

Po konferencji posłów Platformy wiceminister Jaki zamieścił na Twitterze wpis: "PO: Składanie wniosków przez PJ to brak szacunku do sądu i komisja etyki. Niewykonywanie wyroków sądu przez J.Piterę? Wzorowe zachowanie". Chodzi o poniedziałkową wypowiedź europosłanki Platformy Julii Pitery, która w rozmowie z radiem RMF FM przyznała, że do dziś nie wykonała wyroków sądu sprzed 5 oraz 4 lat.

W piątek Jaki poinformował, że złożył wniosek o postępowanie dyscyplinarne wobec sędzi, która prowadzi cywilny proces o ochronę dóbr osobistych, wytoczony mu przez posła PO Roberta Kropiwnickiego. Chodzi o słowa Jakiego, które padły pod koniec stycznia z mównicy sejmowej, że Kropiwnicki prowadzi w swoim mieszkaniu agencję towarzyską.

W niedzielę Jaki napisał na Twitterze, że nie złoży wniosku o postępowanie dyscyplinarne. "Nie złożę wniosku o postępowanie dyscyplinarne. Siłą jest umiejętność przyznania do błędu. RP czeka na reformę sądów i może tu przeszkadzać moje 1 zdanie za dużo" - napisał wiceminister.

Podczas piątkowej rozprawy Jaki powołał się na publikację piątkowego "Super Expressu", w której przytoczono zeznania jednej z kobiet przesłuchanych przez legnickich śledczych. Przyznała ona, że w mieszkaniu Kropiwnickiego świadczyła usługi seksualne, ale na własny rachunek, nikt nie czerpał z tego korzyści. Jaki zwrócił uwagę sądowi, że wymaga to zbadania i złożył gazetę z publikacją jako wniosek dowodowy w sprawie.

Jaki podnosił przed sądem, że chroni go immunitet, a jego słowa padły z sejmowej mównicy i chociażby z tego względu nie powinien ponosić żadnych konsekwencji. Sędzia, której ukarania chciał Jaki, odmówiła odrzucenia pozwu, uznając, że sprawa może być przedmiotem rozprawy w trybie cywilnym. Wiceminister ocenił, że postawa sędzi była stronnicza.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział w niedzielę, że Jaki nie zrobił nic niedopuszczalnego. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro ocenił, że sędzia, która zajmowała się sprawą Jakiego, "dopuściła się rażącego złamania prawa" oraz standardów obowiązujących w państwach demokratycznych, i bez zgody parlamentu chciała oceniać zasadność jego wypowiedzi. PO i Nowoczesna w związku z tą sprawą, domagają się odwołania Jakiego z rządu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj