Dziennik Gazeta Prawana logo

Pierwsi świadkowie i pierwsze kłopoty. Komisja śledcza ds. Amber Gold wystąpiła o usprawiedliwienie nieobecności

8 listopada 2016, 11:48
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Komisja śledcza ds. Amber Gold
Komisja śledcza ds. Amber Gold/PAP
Komisja śledcza ds. Amber Gold wystąpiła do prok. Barbary Kijanko - pierwszego świadka, którego miała we wtorek przesłuchać - o usprawiedliwienie nieobecności pod rygorem kary finansowej. Ponadto komisja zdecydowała o zasięgnięciu opinii ws. zdrowia tego świadka.

Zgodnie z harmonogramem komisji przesłuchania pierwszych 22 świadków miały rozpocząć się we wtorek od prok. Kijanko - prowadzącej sprawę Amber Gold w pierwszej fazie postępowania w Prokuraturze Rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz. Zajmowała się ona sprawą po złożeniu zawiadomienia przez Komisję Nadzoru Finansowego. Już podczas październikowego posiedzenia komisji jej przewodnicząca Małgorzata Wassermann (PiS) informowała, że Kijanko przebywa od czerwca na długotrwałym zwolnieniu chorobowym.

- powiedziała Wassermann we wtorek.

W związku z tym zaproponowała, żeby komisja zwróciła się do prok. Kijanko, aby usprawiedliwiła ona swoją nieobecność "w jakikolwiek inny sposób niż tylko słowną informacją" pełnomocnika. Wyjaśniła, że chodzi np. o przedstawienie kopii zwolnienia.

- powiedziała przewodnicząca komisji.

Ponadto Wassermann zgłosiła wniosek w sprawie zasięgnięcia opinii Zakładu Medycyny Sądowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie w celu ustalenia, czy "aktualny stan zdrowia prok. Kijanko pozwala jej na udział w przesłuchaniu przed komisją śledczą" oraz, czy "z uwagi na charakter problemów zdrowotnych wskazane jest, by jej przesłuchanie odbyło się w obecności biegłego sądowego z zakresu psychologii".

Do obu tych wniosków sprzeciwu nie zgłosił żaden z obecnych na wtorkowym posiedzeniu członków komisji.

W środę pierwsze przesłuchania przed komisją śledczą ds. Amber Gold

Witold Niesiołowski i Marzanna Majstrowicz, to pierwsi prokuratorzy związani ze sprawą Amber Gold, którzy mają zostać przesłuchani przez sejmową komisję śledczą. Przesłuchania rozpoczną się w środę o godz. 10.

Prokuratorzy, którzy w środę mają zeznawać przed komisją, stali na czele Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz w czasie, gdy ta zajmowała się sprawą Amber Gold.

Kolejne z zaplanowanych przesłuchań mają rozpocząć się w środę od godz. 10. Pierwszy przed komisją śledczą stanąć ma Witold Niesiołowski, prokurator Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Na godz. 14. zaplanowano z kolei przesłuchanie Marzanny Majstrowicz, prokurator Prokuratury Rejonowej w Gdańsku-Wrzeszczu.

- powiedziała we wtorek dziennikarzom przewodnicząca komisji śledczej Małgorzata Wassermann (PiS).

Przyznała jednocześnie, że przesłuchania te będą trudniejsze ze względu na to, że we wtorek nie doszło do przesłuchania prok. Kijanko. -- stwierdziła szefowa komisji.

Amber Gold - firma powstała na początku 2009 r. - miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - od 6 do nawet 16,5 proc. w skali roku - które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. KNF w grudniu 2009 r. złożyła doniesienie do prokuratury, podejrzewając, że firma prowadzi działalność bankową, ale nie ma wymaganych zezwoleń. Sprawą zajęła się wówczas Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Wrzeszcz, która po miesiącu odmówiła wszczęcia śledztwa, nie dopatrując się w działalności firmy znamion przestępstwa. Decyzję taką podjęła prok. Kijanko.

13 sierpnia 2012 r. Amber Gold ogłosiła likwidację, tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich.

Pierwszy zarzut oszustwa znacznej wartości wraz z wnioskiem o areszt wobec szefa Amber Gold Marcina P. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku postawiła pod koniec sierpnia 2012 r. Jesienią 2012 r. śledztwo przeniesiono do Prokuratury Okręgowej w Łodzi, która w czerwcu 2015 r. sporządziła akt oskarżenia ws. Amber Gold.

W śledztwie, prowadzonym przez prokuraturę wspólnie z ABW, przesłuchano prawie 20 tys. świadków, a akta sprawy liczą ponad 16 tys. tomów.

Według łódzkich śledczych, Marcin P. i jego żona oszukali w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej w sumie niemal 19 tys. klientów spółki, doprowadzając ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł. Marcin P. został oskarżony o cztery przestępstwa, a Katarzyna P. o 10. Grożą im kary do 15 lat więzienia. Proces Marcina P. i jego żony trwa od 21 marca przed gdańskim Sądem Okręgowym.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj