W wywiadzie dla TVN24 były senator przekonywał, że jest niewinny, nigdy w działalności politycznej nie uzależniał swoich interwencji senatorskich od korzyści majątkowych. Zapowiedział, że będzie chciał udowodnić przed sądem swoją niewinność. Dodał, że nie będzie mówił o szczegółach sprawy do czasu, gdy zapozna się z całością zgromadzonego materiału dot. prowadzonej przeciw niemu sprawy.
Pinior był pytany, czy uważa swoją sprawę za polityczną w sytuacji, gdy śledztwo zostało rozpoczęte i trwało w czasach rządów PO.
- - odparł Pinior.
Pytany, czemu jego zdaniem miało służyć takie działanie, odpowiedział: -.
Według Piniora służby mogą "konstruować na postawie podsłuchów" różne scenariusze. Jak dodał, "głównym materiałem" w jego sprawie są podsłuchy telefoniczne.
Pinior wyraził zadowolenie, że w czwartek poznański sąd rejonowy nie uwzględnił wniosków prokuratury o zastosowanie aresztu wobec niego i dwóch pozostałych podejrzanych. Sąd nie zastosował też wobec nich żadnych innych środków zapobiegawczych.
Jak ocenił, decyzja poznańskich sędziów pokazuje, że "wymiar sprawiedliwości zachowuje swoją autonomię w stosunku do sfery polityki". Pinior tłumaczył, że czwartkowe posiedzenie sądu było bardzo długie, ponieważ sąd bardzo dokładnie badał wszelkie okoliczności. - - relacjonował.
Według b. senatora "w tej chwili stawką polskiej polityki jest to, czy Polska będzie krajem rządów prawa, czy też różnego rodzaju instytucje składające się na wymiar sprawiedliwości ulegną manipulacjom politycznym. -- ocenił.
Jak podkreślił, ucieszyły go wyrazy solidarności i wsparcie udzielone mu zarówno przez przyjaciół z czasów opozycji - takich jak np. Władysław Frasyniuk - jak i obcych mu ludzi. Według niego oznacza to, że cieszy się zaufaniem wielu osób, a zaufanie - jak ocenił - jest podstawą społeczeństwa obywatelskiego.
B. senator Józef Pinior, wraz z 10 innymi osobami, został zatrzymany przez CBA we wtorek. Pinior jest podejrzany o przyjęcie wiosną zeszłego roku 40 tys. zł za załatwienie w instytucjach państwowych i samorządowych korzystnego rozstrzygnięcia spraw biznesmena inwestującego na Dolnym Śląsku. Śledczy zarzucają mu także przyjęcie 6 tys. zł łapówki za podjęcie się załatwienia koncesji na wydobywanie kopalin oraz powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych i samorządowych.
W czwartek poznański sąd rejonowy nie uwzględnił wniosków prokuratury o zastosowanie aresztu wobec Piniora i dwóch pozostałych podejrzanych. Nie zastosował też wobec nich żadnych innych środków zapobiegawczych. Pinior po wyjściu z sali sądowej zapewniał o swej niewinności.