B. senator wraz z 10 innymi osobami został zatrzymany przez CBA we wtorek. Poznański wydział zamiejscowy PK poinformował w czwartek rano, że wnioskuje o tymczasowy areszt dla b. senatora, jego asystenta Jarosława Wardęgi, oraz biznesmena Krystiana S.
Zdaniem prokuratury, wniosek o areszt uzasadniała obawa matactwa procesowego.
Po wyjściu z sali sądowej Pinior zapewnił o swojej niewinności. - podkreślił.
Komentując pomyślną dla siebie decyzję sądu stwierdził: są jeszcze sędziowie w Poznaniu i Polsce. - powiedział.
Pinior podkreślił, że nie zgadzał się z materiałem przygotowanym przez CBA i prokuraturę. Zarzucane mu czyny nazwał "absurdalnymi" i stwierdził, że przez ostatnie dni czuł się jak w świecie Kafki. Dodał, że sytuacja w jakiej się znalazł przypomina mu "sytuację sprzed 35 lat".
Szósta rano, podsłuchy, życie na podsłuchach. Niestety w tej chwili w takim jesteśmy miejscu w Polsce, musimy zrobić wszystko, żeby w Polsce obronić liberalną demokrację i rządy prawa. To jest w tej chwili najważniejsze i powinno łączyć wszystkie środowiska, wszystkie partie polityczne. Rządy prawa są wartością, która jest wspólna dla lewicy, prawicy, centrum; wszystkich Polaków i Polek - zaznaczył.
B. senator podziękował obecnym w czwartek w sądzie działaczom opozycyjnym z czasów PRL, m.in. Henrykowi Wujcowi i Karolowi Modzelewskiemu.
- powiedział.
Józef Pinior jest podejrzany o przyjęcie wiosną zeszłego roku 40 tys. zł za załatwienie w instytucjach państwowych i samorządowych korzystnego rozstrzygnięcia spraw biznesmena inwestującego na Dolnym Śląsku. Śledczy zarzucają mu także przyjęcie 6 tys. zł za podjęcie się załatwienia koncesji na wydobywanie kopalin oraz powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych i samorządowych.
Drugi z podejrzanych, Jarosław Wardęga (zgodził się na podawanie nazwiska) stwierdził, że według niego, cała sprawa ma charakter polityczny.
- powiedział PAP po posiedzeniu sądu.
Obrońca Wardęgi adw. Wojciech Wiza w rozmowie z dziennikarzami zaznaczył, że w jego ocenie, w sprawie, która prowadzona jest od przeszło roku, "tak przygotowany wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania wydaje się niedopuszczalny".
W czwartek po południu, przed salą sądową w której rozpatrywane były wnioski o areszt zebrała się grupa osób wspierających Józefa Piniora, w tym członkowie i sympatycy KOD. Mieli ze sobą tablice z hasłem m.in.: "nie ma zgody na takie metody", wołali też: "jesteśmy z tobą!"
Obecny w czwartek w poznańskim sądzie Karol Modzelewski podkreślił, że Józef Pinior nigdy nie zrobił na nim wrażenia "człowieka dbałego o dobra doczesne". - ocenił. Pytany przez dziennikarzy, czy widzi w tej sprawie kontekst polityczny, odparł: wyłącznie.
Henryk Wujec podkreślił natomiast, że cała sprawa, jego zdaniem, to "represja". - mówił. Jak podkreślił, Pinior jest "jedną z wzorcowych postaci Solidarności", zaś oskarżenia nazwał żałosnymi.
- powiedział.
Wśród osób obecnych w sądzie byli także inni działacze opozycyjni z lat PRL, w tym Janusz Pałubicki i Danuta Kuroń.
O atmosferze na sądowym korytarzu napisała na Facebooku dziennikarka Radia ZET, Danka Woźnicka.
B. senator, jego asystent Jarosław Wardęga, oraz dziewięć innych osób zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy wrocławskiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego. CBA działało na polecenie Wielkopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Poznaniu.
Jarosławowi Wardędze śledczy przedstawili siedem zarzutów, dotyczących przestępstw o charakterze korupcyjnym. Pozostałe osoby miały wręczać, lub obiecywać wręczenie korzyści majątkowych. Prokuratura podała, że zarzuty dotyczą kwot "od kilku do kilkudziesięciu tys. zł".
Józef Pinior to jeden z historycznych liderów dolnośląskiej Solidarności w latach 80. Po 1989 r. był związany z różnymi formacjami lewicowymi; w latach 1998-99 był wiceszefem Unii Pracy. W 2004 r. z ramienia Socjaldemokracji Polskiej dostał się do Parlamentu Europejskiego.
W 2011 r. jako bezpartyjny kandydat został senatorem z listy PO. Zarówno w PE, jak i w Senacie angażował się m.in. w wyjaśnianie sprawy więzień CIA w Polsce. W 2015 r. przegrał w wyborach do Senatu.