Pinior jest podejrzany o korupcję. W ubiegłym tygodniu, wraz z 10 osobami, został zatrzymany przez CBA. Prokuratura wnioskowała o areszt b. senatora, ale sąd się na to nie zgodził.
W czwartek Pinior był pytany w radiu TOK FM o to, czy wie, jakie materiały CBA zebrało w jego sprawie w 2015 roku. -odpowiedział. Zaznaczył, że są to informacje pochodzące z podsłuchu telefonicznego. -dodał. Dopytywany, czy wie, jakie były przesłanki założenia podsłuchu, odparł, że nie. powiedział.
B. senator został również poproszony o odniesienie się do słów ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, który w ub. tygodniu powiedział w TVP Info, że "jeśli nagonka na prokuratorów (prowadzących śledztwo ws. Piniora - PAP) będzie trwała", to ujawni część materiałów ws. b. senatora.
- powiedział. zaznaczył.
- mówił. dodał.
Pytany, dlaczego ta sprawa pojawiła właśnie teraz, odparł, że tłumaczy to "jakimś kontekstem politycznym". powiedział. - oświadczył.
Zaznaczył, że tę sprawę można było "rozegrać inaczej, na gruncie rządów prawa". Według Piniora, stawiany mu zarzut nie uzasadniał "armat", które w stosunku do niego zastosowano".
Józef Pinior jest podejrzany o przyjęcie wiosną zeszłego roku 40 tys. zł za załatwienie w instytucjach państwowych i samorządowych korzystnego rozstrzygnięcia spraw biznesmena inwestującego na Dolnym Śląsku. Śledczy zarzucają mu także przyjęcie 6 tys. zł łapówki za podjęcie się załatwienia koncesji na wydobywanie kopalin oraz powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych i samorządowych. Grozi mu do 8 lat więzienia. Pinior nie przyznał się do zarzutów, odmówił składania wyjaśnień.
Poznański sąd rejonowy nie uwzględnił wniosków prokuratury o zastosowanie wobec niego i dwóch pozostałych w sprawie podejrzanych aresztu. Nie zastosował też wobec nich żadnych innych środków zapobiegawczych.
Józef Pinior to jeden z historycznych liderów dolnośląskiej "Solidarności" w latach 80. Po 1989 r. był związany z różnymi formacjami lewicowymi; w latach 1998-99 był wiceszefem Unii Pracy. W 2004 r. z ramienia Socjaldemokracji Polskiej dostał się do Parlamentu Europejskiego. W 2011 r. jako bezpartyjny kandydat został senatorem z listy PO. Zarówno w PE, jak i w Senacie angażował się m.in. w wyjaśnianie sprawy więzień CIA w Polsce. W 2015 r. przegrał w wyborach do Senatu.