Po południu w Sejmie doszło do zamieszania, które w pewnym momencie zdawało się wymykać spod kontroli. W czasie debaty na temat projektu budżetu, poseł PO Michał Szczerba wyszedł na mównicę z kartką, na której wypisane było hasło wspierające protest mediów przeciwko planom zmiany organizacji pracy dziennikarzy w Sejmie (o co chodzi? więcej informacji TUTAJ >>>). Marszałek Marek Kuchciński wykluczył go z obrad, na co zareagowała opozycja, która zablokowała mównicę. Marszałek Kuchciński, wobec braku porozumienia z opozycją, przeniósł posiedzenie do Sali Kolumnowej, gdzie uchwalony został m.in. budżet oraz ustawa dezubekizacyjna. CZYTAJ WIĘCEJ >>>
- - wyjaśnia w rozmowie z dziennik.pl prawnik, dr Krzysztof Izdebski. Odnosi się w ten sposób do wątpliwości wyrażanych przez polityków opozycji, którzy skarżyli się m.in. na brak dostępu do sali kolumnowej.
Ale to nie koniec listy pytań bez odpowiedzi. - - wylicza dr Izdebski. Dodaje, że jego zdaniem przeniesienie obrad poza salę plenarną było błędem marszałka Kuchcińskiego. - - podsumowuje.
Dr Izdebski zwraca uwagę, że wątpliwości, jakie narosły i wciąż stają wokół sytuacji w Sejmie, mogą szybko przynieść negatywne efekty. - - dodaje.