Protestujący przed Sejmem, na wniosek Straży Marszałkowskiej, zostali we wtorek nad ranem wyprowadzeni siłą z prowizorycznego miasteczka namiotowego, które powstało przy bramie wjazdowej do parlamentu, na drugą stronę ul. Wiejskiej. Wokół Sejmu policjanci ustawili barierki. - powiedziała PAP Magdalena Bieniak ze stołecznej policji.
#NocprzedSejmem #WolneMedia pic.twitter.com/VGaAQTSZ8q
— Monika WIELICHOWSKA (@MWielichowska) 20 grudnia 2016
h - poinformowała. Jak dodała, część osób zastosowała się do wezwań policji. - powiedziała Bieniak. Poinformowała, że nikt nie został zatrzymany.
Strażacy, w obecności policjantów, ugasili znajdujące się przed gmachem parlamentu koksowniki - poinformował PAP Michał Konopka ze warszawskiej straży pożarnej.
Protest przed Sejmem trwa od piątku. Salę plenarną cały czas okupują posłowie opozycji, po tym jak marszałek Sejmu wykluczył z obrad posła PO Michała Szczerbę, a następnie przeniesiono głosowania do Sali Kolumnowej.