Wcześniej, przed podjęciem decyzji, trzykrotnie zbierał się zarząd krajowy PO, a także klub parlamentarny Platformy. PO dwukrotnie zwracała się też do marszałka Sejmu o przesunięcie godziny wznowienia obrad Sejmu. Pierwotnie miało to nastąpić o godz. 10, potem przesunięto na godz. 11. Ostatecznie Sejm wznowił obrady o godz. 12.
- powiedział Schetyna tuż przed godz. 12. Zapowiedział też złożenie przez PO wniosku o odwołanie marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego".
- wyjaśnił lider PO.
Schetyna podkreślił jednocześnie, że PO nadal uważa, że budżet "jest nielegalny". - powiedział lider PO.
- dodał.
Schetyna podziękował wszystkim, którzy wspierali PO, także partiom opozycyjnym, które wspierały Platformę w proteście. - mówił.
- dodał szef PO.
Jak zaznaczył PO czuje się obecnie partią, która pokazała nieprawidłowości i wymusiła na rządzącej partii "chwilę refleksji i przynajmniej jeden konkretny ruch, jedną konkretną decyzję - przywrócenie mediów do pracy parlamentarnej".- podkreślił.
Szef klubu PO Sławomir Neumann podkreślił, że to iż mamy nielegalny budżet "to jest odpowiedzialność rządzących, ale problem nas wszystkich jako obywateli".
B. premier, wiceszefowa PO Ewa Kopacz oceniła, że PiS powinno teraz rozwiewać wszelkie wątpliwości związane z uchwaleniem budżetu. Jak dodała PO będzie interweniować i składać wniosek do Trybunału Konstytucyjnego ws. ustawy budżetowej. - poinformowała.
Kopacz zaznaczyła, że decyzję o zawieszeniu protestu politycy PO podjęli wspólnie podczas spotkań zarządu krajowego oraz klubu parlamentarnego. Dodała, że była to "trudna decyzja". Oceniła, że marszałek Kuchciński nie szanuje opozycji, "zaczął gnębić opozycję" karami finansowymi i wykluczając posłów z obrad.
Pytana, czy popiera zawieszenie protestu odparła, że jest lojalnym członkiem partii i klubu PO.- zapowiedziała Kopacz.
Rafał Grupiński podkreślił, że PO nie kończy protestu, lecz go zawiesza. - zaznaczył poseł PO.
Jak podkreślił w pierwszym dniu, w którym zostanie zamknięte wejście na galerię sejmową dla dziennikarzy PO wróci do protestu, który trwał do czwartku.
Według Borysa Budki, Platforma pokazała swoim protestem, że nie ma zgody na łamanie prawa w Sejmie. Zapowiedział, że PO zawsze będzie stała na straży prawa i nie da "narzucać rozwiązań, które są niezgodne z konstytucją".
Marszałek Sejmu Marek Kuchciński ogłosił przerwę w posiedzeniu Sejmu do 25 stycznia do godz. 9.