Kandydat na prezydenta Francji Emmanuel Macron uznał prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego za "przyjaciela i sojusznika" swej rywalki, przywódczyni Frontu Narodowego Marine Le Pen, stawiając go w jednym szeregu z premierem Węgier Viktorem Orbanem i rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem– powiedział Macron na poniedziałkowym wiecu w Paryżu.
- powiedział Kowalczyk we wtorek w Programie I Polskiego Radia.
Jak dodał, "niedopuszczalne jest porównywanie Polski do reżimu Putina, czy Orbana". - zaznaczył Kowalczyk.
Jego zdaniem, nawet w ferworze kampanii wyborczej, Macron "przesadza z tymi słowami". "Myślę, że jeśli będzie prezydentem, (to) przyjdzie czas na refleksję" - podkreślił Kowalczyk.
Wcześniej Macron, w opublikowanym w wywiadzie dla dziennika "Voix du Nord" powiedział, że jeśli zostanie prezydentem opowie się za sankcjami UE wobec Polski, która "naruszyła wszystkie zasady Unii". Macron udzielił wywiadu po spotkaniu w Amiens ze strajkującymi pracownikami zakładów Whirlpool, które zostaną zamknięte ze względu na przeniesienie produkcji do Łodzi.
Według poniedziałkowego badania Instytutu OpinionWay na Macrona zagłosowałoby dziś 61 proc., a na Le Pen 39 proc. wyborców. W piątek sondaż tego instytutu dawał Macronowi 59 proc. głosów, a Le Pen 41 proc.