Na początku tygodnia Prokuratura Krajowa potwierdziła informacje "Faktu", że w trumnie b. dowódcy Wojsk Specjalnych gen. Włodzimierza Potasińskiego znajdowały się szczątki trzech innych osób oraz że w trumnie b. Dowódcy Operacyjnego Sił Zbrojnych, gen. Bronisława Kwiatkowskiego znaleziono szczątki innych osób. Na początku roku okazało się, że zamienione zostały ciała b. szefa PKOl Piotra Nurowskiego i b. prezydenckiego ministra Mariusza Handzlika.
- mówił Grzegorz Januszko, ojciec stewardesy Natalii Januszko, która zginęła w katastrofie smoleńskiej.
Dodał też, że jest twierdzenie, iż rodziny naciskały, aby pogrzeby odbyły się jak najszybciej. - mówił Januszko.
- powiedział.
Z kolei Ewa Kochanowska, wdowa po Rzeczniku Praw Obywatelskich Januszu Kochanowskim podkreślała, że istnieją standardy dotyczące identyfikacji osób zmarłych tragicznie. Jak mówiła obowiązuje dziesięciostopniowa skala, gdzie rozpoznanie naoczne jest jedną z ostatnich czynności.
- mówiła. - dodała.
- powiedziała Kochanowska odnosząc się do polityków PO.
"Kopacz pojechała do Moskwy pilnować, żeby dotrzymane zostały warunki rosyjskie"
Magdalena Merta pytana była w TVP Info o przesłuchania b. premier Ewy Kopacz, która w środę, w Prokuraturze Krajowej zeznawała w charakterze świadka, w śledztwie dotyczącym m.in. nieprzeprowadzenia sekcji zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej.
Gdy doszło do katastrofy smoleńskiej Kopacz pełniła funkcję ministra zdrowia i wraz z zespołem ekspertów, pojechała do Moskwy, by uczestniczyć w identyfikacji ofiar.
stwierdziła Merta. W jej opinii, Ewa Kopacz pojechała do Moskwy - powiedziała. - dodała.
Dopytywana, czy członkowie polskiej delegacji, w tym Ewa Kopacz, powinni ponieść odpowiedzialność polityczną czy karną, w związku z ich działaniami w Moskwie w kwietniu 2010 roku, odparła: . Podkreśliła, że w Polsce są "fachowcy", którzy mogą rozstrzygnąć, czy członkowie polskiej delegacji dopuścili się działania na szkodę państwa.
Była premier nie zgadza się z zarzutami zarówno polityków PiS, jak i rodzin.zapewniała po przesłuchaniu w prokuraturze była premier