W trakcie porannych czwartkowych głosowań poseł Nowoczesnej Adam Szłapka złożył wniosek o przerwę, by - jak mówił - w świetle ostatnich doniesień, dać premier Beacie Szydło szansę na zdymisjonowanie szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka i wiceszefa MSWiA Jarosława Zielińskiego.
mówił.
dodał.
W odpowiedzi na wystąpienie Szłapki prezes PiS Jarosław Kaczyński złożył wniosek przeciwny. mówił Kaczyński.
- dodał prezes PiS.
Wiceminister Zieliński, pytany przez dziennikarzy w czwartek w Sejmie o nagrania z kamery paralizatora, odpowiedział: "ja taśm nie widziałem, nie znałem".
Posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz (N) przekonywała na późniejszej konferencji prasowej, że "
mówiła Gasiuk-Pihowicz.
Szłapka dodał, że to jest sprawa, która "dyskwalifikuje" Błaszczaka, Ziobrę i Zielińskiego, z pełnienia ważnych funkcji publicznych. stwierdził polityk N.
Szłapka przekonywał też, że Błaszczak jako nadzorca policji nie powinien wydawać opinii ws. imprez masowych. zaznaczył.
Szłapka ocenił, że jest to "absolutny skandal" i widać, że Błaszczak "boi się" ludzi, którzy cenią sobie wolność.
W środę w radiowej Jedynce Błaszczak był pytany o zagrożenia dotyczące bezpieczeństwa związanego z zaplanowanym na początek sierpnia w Kostrzynie nad Odrą Przystankiem Woodstock - festiwalem muzycznym związanym z kierowaną przez Jerzego Owsiaka Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. Minister powiedział, że w tym roku opinia policji dotycząca Przystanku Woodstock będzie negatywna. przypomniał szef MSWiA.
Igor Stachowiak w połowie maja ubiegłego roku został zatrzymany na wrocławskim rynku. Według funkcjonariuszy, mężczyzna był agresywny i dlatego musieli użyć paralizatora. Po przewiezieniu na komisariat stracił przytomność i pomimo reanimacji zmarł. Sprawa wróciła po wyemitowaniu reportażu w TVN24, gdzie m.in. pokazano zapis z kamery paralizatora, którego kilkakrotnie użyto wobec mężczyzny.
"Fakty" TVN podały w środę, że 18 maja 2016, trzy dni po śmierci mężczyzny, na polecenie Komendanta Głównego Policji policyjne biuro kontroli zwróciło się do prokuratora z wnioskiem o zapoznanie się z aktami i otrzymało zgodę, a dzień później dwaj funkcjonariusze potwierdzili zapoznanie się z aktami własnoręcznymi podpisami.
Cytowana w materiale rzeczniczka Prokuratury Krajowej Ewa Bialik przekazała, że 19 maja 2016 roku kontrolerzy zapoznali się z aktami sprawy, w których znajdował się zapis z paralizatora Taser X2. Dodała, że funkcjonariusze policji mieli możliwość obejrzenia i wykonania kopii materiału dowodowego przekazanego im w całości.