Kukizowi chodziło w szczególności o słowa Jarosława Kaczyńskiego na temat jednomandatowych okręgów wyborczych w mniejszych gminach. W ocenie lidera PiS "jednomandatowe okręgi wyborcze w mniejszych gminach to sprawa bardzo wątpliwa z punktu widzenia demokracji". - - powiedział Kaczyński w sobotę na konwencji Zjednoczonej Prawicy. Dodał, że w jednomandatowych okręgach wyborczych zdarzają się nadużycia i groźby wobec osób, które chcą konkurować na terenach wiejskich i małomiasteczkowych. CZYTAJ WIĘCEJ >>>
Lider Kukiz'15 stwierdził, że to oznaka zbliżania się Prawa i Sprawiedliwości do socjalizmu. - - skomentował Kukiz. Pomysł likwidacji JOW-ów w gminach określił jako "polityczną gangsterkę" i "kolejny krok ku dyktaturze". - - zadeklarował. Przyznał również, że dziwi się otwieraniu przez PiS w tym zakresie frontu walki ze wszystkimi opcjami politycznymi.
O komentarz w tej samej sprawie był również pytany Tomasz Rzymkowski, który podkreślił, że jego ugrupowanie jest za tym, by utrzymać, a nawet rozszerzyć "system JOW-owski".
- - stwierdził Rzymkowski. Zaznaczył też, że w okręgu sieradzkim, w którym sam startował w wyborach, nie ma ani jednej gminy, w której nie byłoby teraz jednomandatowych okręgów wyborczych. - - dodał. - - stwierdził, dodając, że do tego systemu musimy się jeszcze przyzwyczaić.
- - ocenił.
Na pytanie o to, co robić, by do tego nie dopuścić, poseł Kukiz'15 zaznaczył, że należy przede wszystkim rozmawiać z ludźmi i protestować. - - zauważył.
JOW-y oznaczają system większościowy; w każdym jednomandatowym okręgu wyborczym jest jeden zwycięzca - on zdobywa mandat, a głosy oddane na pozostałych kandydatów (którzy zdobyli mniej głosów) nie mają znaczenia przy podziale mandatów. W systemie proporcjonalnym natomiast wszystkie głosy oddane na kandydatów są przeliczane na mandaty, jeśli dany komitet wyborczy przekroczył próg wyborczy.