Dziennik Gazeta Prawana logo

Agata Duda miała rację! Nie było faux pas z uściskiem dłoni. Wpadkę zaliczył kto inny [OPINIA EKSPERTA]

7 lipca 2017, 11:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki Donald Trump (2L) z małżonką Melanią Trump (L) i przezydent RP Andrzej Duda (2P) z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą (P) na placu Krasińskich w Warszawie
Prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki Donald Trump (2L) z małżonką Melanią Trump (L) i przezydent RP Andrzej Duda (2P) z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą (P) na placu Krasińskich w Warszawie/PAP
"Wszystko było bardzo dobrze. Nasza Pierwsza Dama podała prawidłowo dłoń Pierwszej Damie amerykańskiej" – dr Janusz Sibora, autor książki "Protokół dyplomatyczny. II RP" w rozmowie z Dziennik.pl ucina komentarze dotyczące pożegnania prezydentów i Pierwszych Dam Polski i USA.

Po przemówieniu Donalda Trumpa wygłoszonym na pl. Krasińskich Agata Duda najpierw podała rękę Melanii Trump, pomijając tym samym wyciągniętą w jej kierunku dłoń prezydenta USA. Dopiero potem uścisnęła dłoń Donalda Trumpa, o czym informowały zarówno krajowe, jak i zagraniczne media. Jej zachowanie nie umknęło uwadze także internautów, także dlatego, że mina prezydenta USA była nietęga. WIĘCEJ >>>

ocenia dr Janusz Sibora, autor książki "Protokół dyplomatyczny. II RP". Jak podkreśla, protokołu było niewiele, bo i wizyta prezydenta USA z małżonką w Polsce nie miała charakteru oficjalnego. – – uściśla.

A w takich sytuacjach, jak podkreśla, formy protokolarne zastępowane są przez formy etykietalne – zgodnie z nimi Pierwsze Damy żegnają się i witają pierwsze. – ocenia.

Zauważa przy tym, że gdyby Agata Duda zachowała się inaczej, to niewykluczone, że to jej dłoń zawisłaby w powietrzu; czytaj: jej godność byłaby urażona.-  mówi i dodaje ostro: -

Najlepiej byłoby, gdyby wymiana uścisków prezydentów Polski i USA oraz Pierwszych Dam nastąpiła w tym samym czasie. Co, jeśli jest to niemożliwe? Bo np. dyrektor protokołu dyplomatycznego nie zadbał o odpowiednią przestrzeń? Tu nie ma recepty, nie ma podręcznika, który odpowiadałby na to pytanie.

To wpadka jednak była?

Dr Janusz Sibora bardziej niż na uścisku dłoni, skupia się na innej sytuacji, do której doszło także na pl. Krasińskim.

kwituje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj