Dziennik Gazeta Prawana logo

Ustawa o sądownictwie da ministrowi sprawiedliwości władzę, o jakiej wszyscy jego poprzednicy mogli pomarzyć

17 lipca 2017, 06:38
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Jarosław Kaczyński Zbigniew Ziobro
Jarosław Kaczyński Zbigniew Ziobro/Agencja Gazeta
Jeśli projekt ustawy o sądownictwie wejdzie w życie, minister sprawiedliwości otrzyma władzę, o jakiej wszyscy jego poprzednicy mogli pomarzyć. Pytanie, czy nie skończy się to jego odwołaniem.

W tym tygodniu Sejm zajmie się ustawą o Sądzie Najwyższym. PiS szykuje się do jej szybkiego przeforsowania i uchwalenia na ostatnim planowanym przed wakacjami posiedzeniu. Tydzień później ustawa trafi do Senatu. Gdyby senatorowie wprowadzili do niej jakieś poprawki, możliwe jest zwołanie jeszcze jednego posiedzenia Sejmu w ostatnim tygodniu lipca, by ustawa do końca miesiąca trafiła do podpisu prezydenta.

Nie wiadomo, czy PiS zmieni jeszcze projekt. mówi Stanisław Piotrowicz z PiS. Wydaje się, że szanse na poważne zmiany są nikłe. Tak szybki tryb prac ma zminimalizować opór wobec ustawy i umożliwić jej szybkie wprowadzenie. Opozycja mobilizuje się na posiedzenie i będzie próbowała zablokować uchwalenie ustawy. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński ograniczył wejście do Sejmu osobom, które nie mają stałych przepustek, by opozycja nie wprowadziła swoich zwolenników. Jeśli uda się przeforsować ustawę, wjedzie ona w życie niemal jednocześnie z ustawami o KRS i ustroju sądów powszechnych. O ile do żadnego z projektów nie będzie zastrzeżeń prezydenta.

Wprowadzenie ich w życie umożliwi ministrowi sprawiedliwości przeprowadzenie rewolucji kadrowej w sądownictwie. Po tym, jak dokonał jej w prokuraturze, teraz mógłby sam decydować o prezesach sądów powszechnych i tym, jak wygląda Sąd Najwyższy. Takiej pozycji nie miał żaden szef resortu sprawiedliwości w III RP.

Wątpliwa niezależność

Zdaniem konstytucjonalisty Ryszarda Piotrowskiego, to poważny problem. zauważa Piotrowski.

Posłowie PiS argumentują, że minister sprawiedliwości decyduje o nominacjach sędziowskich także w innych krajach europejskich. –zastanawia się Stanisław Piotrowicz.

Jednak – jak podkreśla Ryszard Piotrowski – w naszej konstytucji szef resortu sprawiedliwości nie ma takich uprawnień wobec sędziów. mówi konstytucjonalista.

Cała sprawa jest istotna w kontekście politycznym. Minister sprawiedliwości już ma olbrzymią władzę dzięki wpływowi na kształt prokuratury. Jeśli dojdą do tego uprawnienia do nominacji w sądach, stanie się jedną z najsilniejszych postaci w rządzie. To może budzić obawy rywali we własnym obozie. Nie wiadomo także, jakie plany ma Jarosław Kaczyński. Lider PiS pilnuje, by nikt w jego obozie nie mógł się za bardzo wzmocnić i zagrozić jego pozycji. Niewykluczony jest wariant, że gdy Zbigniew Ziobro dostanie wszystkie uprawnienia, zostanie odwołany.

Jeśli do takiej zmiany nie dojdzie, nasuwa się pytanie, kim będą nominaci ministra. Nowa ustawa o SN przyzna Ziobrze ogromną swobodę wymiany kadr. A jedynym środowiskiem prawniczym, w którym szef resortu, a zarazem prokurator generalny, ma dobre rozeznanie i lojalnych sprzymierzeńców, są podlegli mu śledczy. Dlatego od razu pojawiły się głosy, że to oskarżyciele będą naturalnymi kandydatami na nowych sędziów SN po wygaszeniu kadencji tych, którzy nie uzyskają jego aprobaty. uważa jeden z doświadczonych śledczych.

nie ma wątpliwości inny oskarżyciel, zdegradowany przez Ziobrę po wejściu w życie reformy w 2016 r. To właśnie wtedy szef prokuratury uzyskał nieograniczoną swobodę doboru i weryfikacji podległych mu kadr.

Arbitralne kryteria

Zgodnie z propozycjami nowych przepisów o SN, o stanowisko w nim będą mieli prawo ubiegać się śledczy wszystkich szczebli, pod warunkiem że wykażą się odpowiednim stażem zawodowym. Kryteria zostały określone dość arbitralnie. I tak o nominację na urząd w najwyższej hierarchii sądownictwa będą mogli się starać szefowie prokuratur rejonowych (czyli najniższych szczebli) z co najmniej 10-letnim doświadczeniem, oskarżyciele, którzy w zawodzie pracują minimum pięć lat i zajmowali posadę w jednostce okręgowej albo IPN, prokuratorzy z regionu, których służba trwa przynajmniej trzy lata, oraz śledczy zatrudnieni w Prokuraturze Krajowej.

Oznacza to, że na posadę w SN będzie mógł liczyć np. były asystent polityczny Ziobry Paweł Wilkoszewski. W ciągu ostatniego roku jego kariera nabrała wyjątkowego przyspieszenia. Nominację na prokuratora otrzymał w 2009 r., a już na początku marca 2016 r. awansował do stołecznej prokuratury okręgowej i został jej szefem. Po roku trafił do regionu. Obecnie jest oddelegowany do PK.

To tylko jeden z przykładów spektakularnych karier z ostatniego 1,5 roku (tylko w 2016 r. awansowało ponad 360 śledczych). Dotyczy to zwłaszcza najbliższego zaplecza Ziobry, związanego ze śląskim stowarzyszeniem Ad Vocem. W Katowicach, uważanych za matecznik ziobrystów, na czele jednostki regionalnej stanął Tomasz Janeczek, kojarzony m.in. z wywieraniem nacisków na podwładnych w sprawie zatrzymania Barbary Blidy. Na szefa okręgu katowickiego awansował z kolei Piotr Wolny, przed laty referent śledztwa dotyczącego mafii węglowej, w którym była posłanka SLD miała usłyszeć zarzuty.

Prokuratorzy przeniesieni przez Ziobrę na niższe stanowiska służbowe uważają, że sędziowie SN, których minister zweryfikuje negatywnie, znajdą się w podobnej sytuacji jak oni. Niewykluczone, że spadną parę szczebli niżej. Zgodnie z projektem ustawy, wyrzuceni sędziowie pójdą na przymusową emeryturę bądź, jeśli zechcą, trafią do sądów niższych instancji, o ile uzyskają zgodę Ziobry. On sam będzie mógł zaproponować im inne stanowiska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj