Prezes PiS Jarosław Kaczyński w czwartkowym wywiadzie dla TV Trwam odniósł się do zawetowania przez prezydenta dwóch ustaw: o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa.
Jak mówił, w ostatnich tygodniach mieliśmy do czynienia z sytuacją, o której można było powiedzieć, że opozycja poniosła totalną klęskę.
- - powiedział Jarosław Kaczyński. Jak podkreślił, zatrzymana została ważna reforma, która miała na celu dekomunizację sądownictwa.
W jego ocenie drugim aspektem weta prezydenta jest to, że w ciągu 20 miesięcy opozycji nie udało się doprowadzić do sytuacji, która stwarzałaby "niebezpieczeństwo przełomu", a "dzisiaj niestety takie niebezpieczeństwo powstało".
- - zaznaczył Jarosław Kaczyński.
Jak dodał częściowa reforma wymiaru sprawiedliwości tutaj nic nie zmieni "i będziemy znów mieli taką pewność, że idziemy razem do przodu, oczywiście z bardzo znaczącym udziałem pana prezydenta i że dojdziemy do tego celu, którym jest zupełna przebudowa naszego kraju. W tym sensie, aby odrzucić wszystko co pozostało po komunizmie"- wskazał.
Kaczyński tłumaczył, że przede wszystkim chodzi o to, by odrzucić to wszystko, co było bardzo złe w ciągu ostatnich 28 lat. - - ocenił.
Prezes PiS stwierdził też, że SN musi być zmieniony "całkowicie, radykalnie". - - mówił.
Pytany o to, czy PiS przygotuje własne projekty ustaw dotyczące sądownictwa, odpowiedział: .
- - zaznaczył lider PiS.
- - podkreślił Kaczyński.
"Kolejne sprawy, takie jak dekoncentracja mediów, zostaną załatwione"
- - powiedział Jarosław Kaczyński w TV Trwam.
Kaczyński zaapelował również do wszystkich osób, które chcą "tej dobrej zmiany w Polsce, żeby byli w tej sprawie zjednoczeni". - - powiedział. - - dodał.
"Decyzja KE to próby nacisku psychologicznego"
Sytuacja w Polsce była tematem środowego spotkania unijnych komisarzy. Wiceszef KE Frans Timmermans stwierdził, że podpisanie przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawy o ustroju sądów powszechnych uzasadnia - w momencie jej publikacji - rozpoczęcie procedury o naruszenie praworządności. KE ma przesłać wezwanie do usunięcia uchybienia natychmiast po tym, jak ustawa zostanie opublikowana. Timmermans podkreślił jednocześnie, że KE cieszy się z faktu, iż prezydent podjął decyzję o zawetowaniu ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. KE oczekuje też w ciągu miesiąca odpowiedzi polskiego rządu na swoje zalecenia.
O komentarz do tej sprawy pytany był w czwartek w TV Trwam prezes PiS Jarosław Kaczyński. - - żartował Kaczyński. Jak jednocześnie dodał, w drugiej fazie procedury KE potrzebna jest jednomyślność państw członkowskich. "Jestem pewny, że ona nie zostanie uzyskana" - zaznaczył lider PiS.
W jego ocenie decyzja KE ws. Polski "to są próby nacisku psychologicznego". - - podkreślił. - - dodał.
- - mówił Kaczyński.
O apelu Rosji ws. pomników: Triumfuje hipokryzja
Duma Państwowa, niższa izba parlamentu Rosji, przyjęła w zeszłym tygodniu apel, w którym określa polską ustawę o zakazie propagowania komunizmu jako "bluźnierczy akt" i oznajmia, że nie można wybaczyć tym, "którzy znieważają pamięć żołnierzy" Armii Czerwonej. Rosyjscy deputowani zwracają się "o zdecydowane potępienie coraz częstszych przypadków niszczenia i bezczeszczenia pomników i obiektów memorialnych wzniesionych ku czci żołnierzy państw koalicji antyhitlerowskiej". Apel jest skierowany do parlamentów krajów europejskich i do międzynarodowych organizacji parlamentarnych.
- - ocenił w czwartek w TV Trwam Kaczyński.
Podkreślił, że trzeba te kwestie tłumaczyć partnerom, pokazywać, jak jest naprawdę i "odwoływać się do hipokryzji, która tutaj triumfuje".
Według prezesa PiS "sprawa Polski" w Radzie Europy spotkała się z agresją, natomiast zachowano ogromną ostrożność, gdy zajmowano się "sprawą Turcji, gdzie są dziesiątki tysięcy więźniów politycznych, gdzie dochodzi do wielu brutalnych naruszeń, które także prowadzą do śmierci".
- - mówił Kaczyński.
Przyjęcie apelu przez rosyjską Dumę nastąpiło dwa dni po tym, jak prezydent Andrzej Duda podpisał nowelę ustawy o zakazie propagowania komunizmu, przyjętej w kwietniu 2016 roku. Nowela reguluje kwestie usunięcia obiektów budowlanych o charakterze nieużytkowym, np. pomników gloryfikujących ustrój totalitarny.
Przepisów ustawy o zakazie propagowania komunizmu nie stosuje się do pomników niewystawionych na widok publiczny, znajdujących się na terenie cmentarzy albo innych miejsc spoczynku.
"Ktoś kto działa w imieniu PiS musi być uczciwy"
- - mówił w czwartek prezes PiS Jarosław Kaczyński.
- - oświadczył.
Szef PiS zwrócił uwagę na dwa sposoby atakowania PiS przez opozycję. - - wskazał.
Dodał, że inny sposób krytykowania stosuje Kukiz'15. - . - - wskazał szef PiS.
-" ocenił Kaczyński. Dodał, że PiS musi się temu umieć przeciwstawić, nie tylko mówiąc o tym, ale również pokazując, także na poziomie działań różnych ludzi, że "jesteśmy całkowicie inni".
- - podkreślił.
- - dodał Kaczyński.
Pytany, czy szykuje się rekonstrukcja rządu odpowiedział: "To jest pytanie do pani premier, ona zdecyduje czy taka rekonstrukcja będzie czy też nie". "Proszę nie wierzyć w różnego rodzaju wieści prasowe, są to jak to się mówi fake newsy, a czasem jest tak, że jakaś prawda tam jest, ale to jest kwestia jakichś dywagacji, rozważań, a nie jakichś decyzji" - dodał.
Kaczyński zaznaczył, że "decyzje dotyczące reorganizacji rządu podejmuje premier, oczywiście w jakimś uzgodnieniu z partią". - - zapewnił prezes PiS.