Premier, która przebywa z oficjalną wizytą w Sofii, na wspólnej konferencji prasowej z szefem bułgarskiego rządu Bojko Borisowem podkreśliła, że Bułgaria jest państwem "godnym zaufania".
- mówiła szefowa polskiego rządu. Jak dodała, rozmowa z premierem Borisowem pokazała, że "Polska i Bułgaria mają bardzo, bardzo dużo wspólnych spraw, które łączą" oba kraje.
Szydło wyraziła zadowolenie, że może być gościem premiera Bułgarii w czasie, gdy jego kraj przygotowuje się do przejęcia przewodnictwa w Radzie Unii Europejskiej. Dodała, że Polska wiąże z tą prezydencją "bardzo duże nadzieje".
- podkreśliła szefowa rządu.
Dziękowała Borisowowi, że jego kraj "doskonale" wywiązuje się ze swoich zobowiązań dotyczących ochrony granic zewnętrznych UE. Oceniła też, że Bułgaria jest państwem "godnym zaufania". - zaznaczyła Szydło.
Zapewniła, że nasz kraj jest otwarty na współpracę i na to, by Unia się rozszerzała. - mówiła premier. - wskazała Szydło.
Z kolei Borisow podkreślił, że "kompromis i porozumienie są podstawową zasadą jedności UE i mogą nam dużo pomóc". "Powinniśmy być razem, by nie było Europy dwóch prędkości, bo to pogłębi nierówności" wewnątrz Unii - dodał. Poinformował, że rozmowy z polską premier dotyczyły współpracy gospodarczej i wspólnych projektów kulturalnych. Dodał, że powinno się znaleźć rozwiązanie zwłaszcza na problemy dotyczące transportu w UE.
- mówił Borisow. - . Podziękował polskiej premier za dotychczasową współpracę w tej dziedzinie.
- zaznaczył Borisow.
Według niego spójność UE powinna iść dalej. - mówił Borisow.
Polska premier na konferencji prasowej była pytana o niedawną krytyczną wypowiedź prezydenta Francji Emmanuela Macrona na temat Polski. Komentując sprzeciw Polski wobec zaostrzenia dyrektywy dotyczącej pracowników delegowanych, Macron ocenił, że stawia się ona "na marginesie" Europy "w wielu kwestiach". - mówił Macron.
- oświadczyła Szydło.
Jak dodała, każde z państw UE "ma swoje sprawy i problemy, z którymi musi sobie radzić". - powiedziała premier.
- dodała Szydło.
Podkreśliła też, że w Unii Europejskiej toczą się w tej chwili różnego rodzaju dyskusje i są pokusy do budowania Europy różnych prędkości, "po to, żeby zachować - mam wrażenie - własne interesy, ale też żeby przykryć problemy, z którymi Europa bardzo często sobie nie radzi". Wśród tych problemów wymieniła m.in. migrację.
W ocenie Szydło Bułgaria jest państwem, które doskonale pokazało, w jaki sposób można UE chronić przed "presją migracyjną". "My nie ukrywamy, że obecny polski rząd uważa, że decyzje, które dotyczyły relokacji, które zostały podjęte bez tak naprawdę pogłębionej dyskusji wśród wszystkich państw członkowskich, były błędem. One się nie sprawdziły" - dodała.
Według premier "trzeba pomagać". Jak przekonywała, Polska to robi, m.in. poprzez zwiększanie pomocy humanitarnej. Zwróciła uwagę, że nasz kraj angażuje się w projekty ochrony granic zewnętrznych Unii.
- stwierdziła Szydło.
Szefowa polskiego rządu przekonywała, że dyskusja, która toczy się obecnie w Unii, powinna "zmierzać ku temu, abyśmy szukali kompromisu i konsensusu w niełatwych bardzo często sprawach, szanując się nawzajem, szanując godność wszystkich państw członkowskich".
Premier Bułgarii zaznaczył z kolei, że Europa nie może nie pomagać osobom, które "uciekają przed śmiercią", ale - wskazał - imigranci zarobkowi "to inny temat". - dodał.
Borisow zapewnił, że jemu również zależy na tym, by kraje UE podążały jedną prędkością. Zaznaczył też, że jego kraj spełnił wszystkie kryteria wejścia do strefy Schengen. - zapewnił.
Premier Szydło podkreśliła, że dla Polski obecność wojsk NATO na jej terytorium ma "znaczenie nie do przecenienia". - oświadczyła.
- oceniła szefowa rządu. Jak podkreśliła, Polska jest, podobnie jak państwa bałtyckie, bardzo zaniepokojona działaniami Rosji na Ukrainie. Wyraziła też zaniepokojenie faktem, że "za polską granicą odbywają się ćwiczenia Zapad-2017". - zaznaczyła.
Szydło podkreśliła też, że "Polska jest przeciwnikiem zniesienia sankcji wobec Rosji". - zaznaczyła.
Premier Bułgarii powiedział, że podczas ostatniej Rady Europejskiej miał miejsce spór z premier Szydło na temat sankcji. - wskazał. Przypomniał, że nie wszyscy przywódcy państw UE opowiadali się za sankcjami. Zapowiedział, że podczas bułgarskiej prezydencji w UE temat sankcji znowu może zostać wysunięty. Jak mówił, mogą być zniesione albo utrzymane, ale tylko wówczas, gdy za pomocą argumentów da się przekonać do tego wszystkie kraje UE.
W "spokojnym, uargumentowanym tonie powinniśmy znaleźć pragmatyczne rozwiązanie, bo dla Bułgarii jest to ważne" - powiedział.- zadeklarował.