Podczas sejmowej debaty nad projektem za jego odrzuceniem opowiedziały się kluby PiS i Kukiz'15. W piątek za odrzuceniem głosowało 262 posłów, 175 było przeciw.
Przed głosowaniem w Sejmie doszło do burzliwej dyskusji. Propozycji PO bronił Andrzej Halicki. Poseł podkreślał, że funkcjonariusze są dziś karani tylko za przekroczenia uprawnień. - - zauważył.
Przypomniał sprawę młodego kibica Jagielloni z Białegostoku. - - mówił. Dodał, że "".
- - pytał Halicki.
Przypomniał też sytuację z Siedlec, gdzie zmarło trzech młodych chłopaków. Zaznaczył, że szef Komendy Głównej w Siedlcach Marek Fałdowski został później awansowany na rektora Komendy Głównej w Szczytnie.
- - mówił Halicki.
- - zwracał się poseł do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik nazwał projekt PO "bublem prawnym".
- - oświadczył.
- - dodał Wójcik. - podkreślił wiceminister.
Szef MSWiA Mariusz Błaszczak zarzucił Halickiemu "totalną amnezję". - - oświadczył minister.
PO chciała, by Kk jednoznacznie stwierdzał, że funkcjonariusz publiczny - który w celu uzyskania zeznań, stosuje przemoc, groźbę bezprawną lub znęca się fizycznie lub psychicznie nad inną osobą - stosuje tortury. Groziłoby za to od roku do 10 lat więzienia, a do 12 lat - gdyby sprawca działał "ze szczególnym okrucieństwem". Zgodnie z Konwencją ONZ ws. zakazu tortur, PO chciała wpisać do Kk karalność ich stosowania "w celu ukarania osoby za czyn popełniony przez nią lub osobę trzecią albo o którego dokonanie jest ona podejrzana, a także w celu zastraszenia lub wywarcia nacisku na nią lub trzecią osobę, albo w jakimkolwiek innym celu wynikającym z wszelkiej formy dyskryminacji".
Obecnie Kk stanowi, że funkcjonariusz publiczny, który w celu uzyskania zeznań stosuje przemoc, groźbę bezprawną lub w inny sposób znęca się fizycznie lub psychicznie nad inną osobą, podlega karze pozbawienia wolności od roku do 10 lat. Inny artykuł Kk mówi, że ten, kto znęca się nad osobą prawnie pozbawioną wolności, podlega karze od 3 miesięcy do 5 lat więzienia, a jeśli działa ze "szczególnym okrucieństwem" - do 10 lat. Karom tym podlega funkcjonariusz publiczny, który wbrew obowiązkowi dopuszcza do popełnienia tych czynów.
W uzasadnieniu projektu, PO podkreślała, że w rekomendacjach Komitetu ONZ Przeciwko Torturom wiele razy wskazywano, że włączenie do krajowego prawa karnego definicji tortur, pozwoliłoby wyraźnie różnicować tortury stosowane przez funkcjonariusza publicznego i akty przemocy popełniane przez osoby nie działające w imieniu państwa. Według PO zmiany w Kk są też konieczne ze względu na sytuacje w policji po 2015 r., ujawnione np. w związku z zatrzymaniem, torturowaniem i śmiercią Igora Stachowiaka w maju 2016 r. we Wrocławiu. Przypomniano, że z ujawnionych nagrań wynika "skandaliczne zachowanie policjantów", a ich czyny wobec Stachowiaka, RPO uznał za tortury w rozumieniu Konwencji.