Dziennik Gazeta Prawana logo

Czarzasty o porozumieniu PO i Nowoczesnej ws. wyborów w stolicy: Miało wzmocnić Petru

25 listopada 2017, 11:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ryszard Petru
Ryszard Petru/Newspix
Porozumienie Nowoczesnej z Platformą Obywatelską ws. wyborów w stolicy miało wzmocnić Ryszarda Petru podczas sobotniej konwencji partii - ocenił szef SLD Włodzimierz Czarzasty. Według niego taka sytuacja w polityce nie powinna mieć miejsca.

W sobotę ponad 300 delegatów konwencji Nowoczesnej wybierze nowego szefa ugrupowania. O funkcję tą ubiegają się: dotychczasowy lider partii Ryszard Petru, szefowa klubu Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer oraz poseł Piotr Misiło.

W czwartek Petru i szef PO Grzegorz Schetyna poinformowali, że poseł PO Rafał Trzaskowski jest wspólnym kandydatem Platformy i Nowoczesnej na prezydenta Warszawy, a członek zarządu Nowoczesnej Paweł Rabiej - kandydatem na wiceprezydenta stolicy. Według szefowej klubu Nowoczesnej Katarzyny Lubnauer, porozumienie to nie było z nią uzgadniane.

Wie pan, ale nasz kandydat... My zrobiliśmy badania. Powołuję się na swoje badania. Zresztą one były cytowane w Polsacie. Zrobiliśmy badania, z których wynika, że naszych pięciu kandydatów potencjalnych ma wyniki między 8 a 14 procent. Przyjdzie czas, będziemy zgłaszali tego kandydata bądź tę kandydatkę. Dlaczego ten czas ma przyjść? Najpierw musi być ustawa dot. wyborów - ona w tej chwili weszła do Sejmu. Będziemy wiedzieli, jakie są zasady gry. Jak będziemy wiedzieli, jakie są zasady gry - będziemy rozmawiali albo o koalicji, albo o samodzielnym starcie. Wie pan, to tak, jak z młodym kelnerem: to jest tak, że wyleje zanim doniesie. Myślę, że Petru to zrobił.

Czarzasty, który był gościem RMF FM ocenił, że "nie robi się w polityce takiej sytuacji, jaka miała miejsce, jeśli chodzi o prezydenta Warszawy". - – podkreślił.

Według szefa SLD, Schetyna jest bardziej doświadczonym politykiem niż Petru. - – zaznaczył.

Czarzasty poinformował też, że SLD przedstawi kandydatów do przyszłorocznych wyborów samorządowych w odpowiednim czasie. - – wyjaśnił.

Zapytany, czy jest przeciwny projektowanym zmianom w Kodeksie wyborczym odparł, że "chyba każdy rozsądny jest przeciwny".

- – stwierdził polityk.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj