Gen. Adam Duda w książce mówi, że "gdyby nie afera z caracalami", to nie wie, czy w ogóle miałby okazję spotkać się z Antonim Macierewiczem.
- mówi gen. Duda.
Dodaje, że jako szef Inspektoratu Uzbrojenia, nie miał kontaktu z Antonim Macierewiczem przez rok.
- opowiada wojskowy.
- dodaje.
Jak było z kontraktem na caracale?
- relacjonuje gen. Duda.
- dodaje.
"I wtedy na scenę wkracza pan Berczyński"
Generał wyjaśnia, że przez trzy tygodnie skserowano 21 tysięcy stron. Od rana do wieczora pracowało przy tym trzech pracowników. Kancelaria tajna została sparaliżowana.
- mówi gen. Duda.
Jaka padła odpowiedź?
- wyjaśnia generał.
Dodał, że nie przyjął Wacława Berczyńskiego, zrobił to zastępca generała.
Berczyński "i tak nie uzyskał wtedy wglądu w dokumentację". - tłumaczy oficer.
- mówi w książce gen. Adam Duda.
- dodaje.
- uważa generał.
- pyta generała Juliusz Ćwieluch.
- podsumował generał Adam Duda.
Misiewicz
Każdy z rozmówców Juliusza Ćwielucha miał do czynienia z Bartłomiejem Misiewiczem, bliskim współpracownikiem Antoniego Macierewicza, byłym rzecznikiem szefa MON.
Generał Duda przyznaje, że od początku w jego relacje z Misiewiczem "nie układały się".
- mówi w książce gen. Duda.
- dodaje były szef Inspektoratu Uzbrojenia.
Jak wybrnął z tego generał?
- wyjaśnia gen. Duda.
- dodał generał.
Były szef Inspektoratu Uzbrojenia wspomina także m.in. "drobny incydent", jaki miał miejsce w czasie ćwiczeń Anakonda.
- mówi gen. Adam Duda.