Dziennik Gazeta Prawana logo

Gowin o polityce zagranicznej: Mniej sporów, więcej elastyczności. Można się uczyć na przykład od Orbana

29 grudnia 2017, 11:01
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jarosław Gowin
Jarosław Gowin/Agencja Gazeta
Widzę potrzebę korekty, innego rozłożenia akcentów w naszej polityce zagranicznej. Korekty wymaga nie tylko i nie tyle postawa MSZ, co pewna generalna linia polityczna w sprawach międzynarodowych - powiedział w piątek wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.

Zapytany w Radiu Warszawa na czym miałoby polegać inne rozłożenie akcentów odpowiedział, że "przydałoby się mniej sporów, więcej cierpliwego tłumaczenia naszych racji, szukania sojuszników i pewnej elastyczności, której można się uczyć np. od Victora Orbana".

- powiedział wicepremier Gowin.

Zapytany, czy może to nie wina ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego, tylko centrum decyzyjnego w rządzie odpowiedział: "Czy ja w jakimkolwiek momencie zasugerowałem winę ministra Waszczykowskiego? Korekty wymaga nie tylko i nie tyle postawa MSZ, co pewna generalna linia polityczna, jeżeli chodzi o sprawy międzynarodowe".

Wicepremier zapytany o procedurę wszczętą wobec Polski przez Komisję Europejską stwierdził, że jest przekonany, że da się ją zatrzymać.

- powiedział Gowin.

Wicepremier zaznaczył, że nie obawia się, że premier Węgier nie poprze Polski. - uzasadnił Gowin.

KE zdecydowała o uruchomieniu wobec Polski procedury z art. 7.1 unijnego traktatu, który mówi, że na uzasadniony wniosek jednej trzeciej państw członkowskich, Parlamentu Europejskiego lub Komisji Europejskiej, Rada UE (składająca się z przedstawicieli wszystkich państw członkowskich) większością czterech piątych, po uzyskaniu zgody PE, może stwierdzić istnienie wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia przez kraj członkowski wartości unijnych; przed dokonaniem takiego stwierdzenia Rada wysłuchuje dane państwo, i stanowiąc zgodnie z tą samą procedurą, może skierować do niego zalecenia.

W kolejnych ustępach tego artykułu, opisane są następne etapy postępowania, którego efektem może być nałożenie sankcji na dane państwo, w tym w postaci zawieszenia prawa do głosowania na forum UE. Nałożenie sankcji wymaga jednak jednomyślności unijnych państw. Zgłoszenie sprzeciwu wobec nałożenia na Polskę sankcji zapowiedziały już Węgry.

Wiceszef Komisji Frans Timmermans, który poinformował o decyzji ws. uruchomienia procedury z art.7.1, podkreślił, że KE daje Polsce trzy miesiące na wprowadzenie rekomendacji dotyczących praworządności.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Tematy: UEOrbanrządMSZ
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj