Dziennik Gazeta Prawana logo

Szydło: Tworzyliśmy dobrą drużynę. Wszyscy, którzy odeszli, to byli dobrzy fachowcy

12 stycznia 2018, 09:04
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Minister finansów Teresa Czerwińska, minister edukacji Anna Zalewska i wicepremier Beata Szydło
Minister finansów Teresa Czerwińska, minister edukacji Anna Zalewska i wicepremier Beata Szydło/PAP
Mam nadzieję, że Antoni Macierewicz będzie dalej realizował program "dobrej zmiany" - powiedziała w piątek wicepremier Beata Szydło. Zapewniła, że jako szefowej rządu, bardzo dobrze współpracowało jej się zarówno z b. szefem MON, jak i innymi ministrami, których objęła rekonstrukcja.

Szef MON Mariusz Błaszczak powołał w czwartek Macierewicza na stanowisko przewodniczącego podkomisji do ponownego zbadania katastrofy w Smoleńsku. Były minister obrony narodowej ma pełnić tę funkcję społecznie. Błaszczak zastąpił Macierewicza w resorcie obrony we wtorek.

Beata Szydło pytana w Polskim Radiu 24 dlaczego Macierewicz musiał odejść z rządu, odparła, że nie będzie komentować decyzji premiera Mateusza Morawieckiego. - podkreśliła Szydło. - dodała wicepremier.

Wyraziła nadzieję, że Antoni Macierewicz będzie "nadal realizował program +dobrej zmiany+ z Prawem i Sprawiedliwością". - zaznaczyła Szydło.

Pytana o konflikt między Macierewiczem, a prezydentem Andrzejem Dudą, wicepremier zapewniła, że nie dostrzegła nigdy "sytuacji, która miałaby znaczący wpływ na bezpieczeństwo Polski i funkcjonowanie Ministerstwa Obrony Narodowej".

Beata Szydło została też zapytana o powody rekonstrukcji rządu. - podkreśliła. Zauważyła przy tym, wchodzimy obecnie w okres przedwyborczy, który rozpoczną tegoroczne wybory samorządowe. - dodała wicepremier.

Szydło wyjaśniła też, że została w rządzie, ponieważ chce dokończyć to, do czego się zobowiązała w 2015 r., "czyli do końca przeprowadzić program" z którym Prawo i Sprawiedliwość szło do wyborów. - przekonywała.

Macierewicz powołał podkomisję smoleńską w 2016 r. 10 kwietnia ub. r. podkomisja przedstawiła swoje konkluzje z ponownego badania katastrofy; według podkomisji samolot został rozerwany eksplozjami w kadłubie, centropłacie i skrzydłach, a destrukcja lewego skrzydła rozpoczęła się jeszcze przed przelotem nad brzozą.

We wtorek podkomisja za jedną z kluczowych konkluzji raportu technicznego uznała stwierdzenie, że lewe skrzydło samolotu zostało zniszczone w wyniku eksplozji wewnętrznej, eksplozja miała kilka źródeł w skrzydle, centropłacie i slocie, a "brzoza nie miała wpływu na pierwotne zniszczenie skrzydła".

Krótko po ubiegłorocznej prezentacji z funkcji przewodniczącego podkomisji zrezygnował Wacław Berczyński; p.o. przewodniczącym został jego dotychczasowy zastępca Kazimierz Nowaczyk.

Macierewicz, jeszcze jako szef MON, wyrażał przekonanie, że raport techniczny z ustaleń podkomisji będzie gotowy w kwietniu 2018 r., w ósmą rocznicę katastrofy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj