- powiedział dziennikarzom w Toruniu Macierewicz.
W jego ocenie nie chodzi o 15 mln zł wydanych na jakieś prywatne przedsięwzięcia, na obiady, luksusy, samochody. dodał Macierewicz.
- zauważył Macierewicz.
Ocenił, że resort obrony w czasie rządów PiS prowadzi dużo bardziej oszczędną gospodarkę niż za czasów rządów ministra Tomasza Siemoniaka (PO).
- dodał polityk PiS. Zaapelował do dziennikarzy, żeby nie wprowadzali w tej kwestii dezinformacji i posługiwali się faktami, a nie niesprawdzonymi informacjami.
W 2015 roku Siły Zbrojne posiadały 842 karty płatnicze, z których wydano łącznie 9,6 mln zł; to więcej niż w latach 2016 i 2017 gdy wydatki te wyniosły po 9,5 mln złotych oraz użytkowano odpowiednio: 832 i 746 kart płatniczych - podał w piątek resort obrony.
Pod koniec lipca 2017 r. poseł Piotr Misiło (Nowoczesna) zwrócił się do MON z pytaniem, jaka jest liczba służbowych kart płatniczych i kredytowych w MON oraz o wielkość wydatków dokonywanych tymi kartami. W odpowiedzi ówczesny wiceszef MON Bartosz Kownacki napisał, że łączna liczba służbowych kart w 2016 r. wynosiła 832 (131 kart kredytowych i 701 kart płatniczych), natomiast w pierwszym półroczu 2017 r. było ich 733 (132 kredytowe i 601 kart płatniczych).
- napisał w piśmie Kownacki.
MON w wydanym w piątek po południu komunikacie podał, że w 2015 roku kwoty te były wyższe niż w latach 2016 i 2017. "W 2015 roku Siły Zbrojne posiadały 842 karty płatnicze, a wydatkowano 9 mln 646 tys. zł. To więcej niż w latach 2016 i 2017 – w 2016 roku w wojsku funkcjonowały 832 karty, a wydano z nich 9 mln 540 tys. zł. Natomiast w ubiegłym roku użytkowano 746 kart, wydatkowano 9 mln 536 tys. zł" - napisano.
Jak podkreślono "karty służą m.in. do obsługi jednostek wojskowych w związku z ich użyciem lub pobytem poza granicami państwa oraz obsługą delegacji zagranicznych". Według komunikatu kwoty podane przez Kownackiego dotyczą całych Sił Zbrojnych, a nie jedynie ministerstwa.
Zwracał na to uwagę również premier Mateusz Morawiecki, który był w piątek pytany o tę sprawę. Dodał też, że Mariusz Błaszczak po objęciu kierownictwa w MON "zlecił audyt wszystkich działań zakupowych i zamówieniowych". "Warto w takiej sytuacji odnieść się również do faktów, rzeczywistości i porównać, jakie były wydatki w latach 2013-2014 i 2015, tak, abyśmy wiedzieli, czy mówimy o wartościach porównywalnych" - powiedział premier.
Morawiecki zapewnił też, że minister Błaszczak wyjaśni "do samego końca", czy te wydatki były "porównywalne, uzasadnione i uczciwie wydane". "Nam taka uczciwość najbardziej leży na sercu" - podkreślił.