Dziennik Gazeta Prawana logo

Ten dokument ma przekonać Brukselę do słuszności zmian w sądownictwie. Oto Biała Księga reformy

8 marca 2018, 13:05
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Premier Mateusz Morawiecki
Premier Mateusz Morawiecki/PAP
Przygotowana przez rząd Biała Księga to próba obrony wprowadzonych przez PiS zmian w sądownictwie i próba pokazania braku sensu działań Komisji Europejskiej w ramach podejmowanej przez nią procedury praworządności. Rząd zebrał argumenty, jakimi w ciągu dwóch lat zmian w wymiarze sprawiedliwości posługiwał się PiS i ułożył je w tematyczne bloki.

Sporą cześć dokumentu zajmują argumenty uzasadniające potrzebę dokonania zmian. W tym kontekście przywoływane są zarówno badanie opinia publicznej na temat sądownictwa, jak i informacje o przewlekłości spraw, uprzywilejowanej pozycji sędziów oraz tezy o braku rozliczeń środowiska zarówno z komunistyczną przeszłością, jak i z "czarnymi owcami".

Biała Księga to także oskarżenie sędziów o wprowadzenie tzw. "kultu formalizmu". "Źródłem tej kultury są nie tylko zawiłe przepisy proceduralne, ale także zaburzenia mechanizmu trójpodziału władzy - a przede wszystkim brak zewnętrznych bodźców, by orzekać w inny sposób" - piszą autorzy tekstu. "Niektórzy sędziowie przywiązują większą wagę do tego, czy wyrok da się uzasadnić z formalnego punktu widzenia niż czy rzeczywiście jest sprawiedliwy" - czytamy  dalej w dokumencie.

Ten wstęp służy obronie wprowadzonych przez PiS zmian, które - zdaniem autorów dokumentu - nie naruszają europejskich standardów. "Komisja Wenecka wielokrotnie wzywała różne kraje do zapewnienia, aby rady sądownictwa nie były zbyt mocno zdominowane przez sędziów - gdyż może to prowadzić do koteryjności, dbania przez sędziów o własne interesy, nieuzasadnionej obrony członków swojej grupy zawodowej i tworzenia się społecznego obrazu korporacjonizmu sędziowskiego" - argumentują autorzy "Białej Księgi". W dokumencie przytaczane są też krytyczne opinie polskich przedstawicieli sądownictwa wobec wymiaru sprawiedliwości sprzed reformy - w tym Andrzeja Rzeplińskiego, który kilka lat temu krytykował KRS.

Rząd w Białej Księdze argumentuje też, że wprowadzone zmiany w KRS uczyniły to ciało "bardziej zrównoważonym". Z kolei takie zapisy ustawy, jak zakaz przenoszenia sędziego między wydziałami bez jego zgody, czy losowy przydział spraw wzmacnia niezawiłość sędziowską. Do tego, po zmianach w Trybunale, kontrola konstytucyjna działa prawidłowo, a kwestia braku publikacji części wyroków Trybunału Konstytucyjnego nie ma już prawnego znaczenia. "Jedynie trzy takie wyroki – dotyczące ustaw które przestały już nie obowiązywać - nie zostały opublikowane. Jedynym efektem wyroków TK jest usunięcie z obrotu prawnego niekonstytucyjnych przepisów; w tym przypadku przepisy te i tak już zostały z niego wycofane, więc publikacja niczego by nie zmieniła" - czytamy. Ta część okraszona została też zestawem rozwiązań w sądownictwie, które działają w innych państwach unijnych, a twórcy reformy zastosowali je w Polsce.

Te wszystkie argumenty prowadzą do autorów dokumentu do wniosku, że - co prawda - zastosowanie procedury praworządności dotyczącej art. 7 ma sens, ale nie w przypadku Polski. Co więcej uruchomienie jej wobec naszego kraju grozi ryzykiem nadużycia tej procedury w przyszłości wobec innych państw Unii. Dalsze kroki na tej drodze mogą - zdaniem rządu - wzmocnić więc nastroje antyeuropejskie i siły populistyczne.

"Również z tego powodu zwracamy się do Państwa z postulatem o dokładne zapoznanie się z naszą argumentacją, jej przeanalizowanie i weryfikację, a w razie potrzeby - o zwrócenie się do naszego rządu z wszelkimi uwagami, pytaniami i prośbami, jakie uznają Państwo za stosowne" - czytamy w apelu władz, skierowanym do Komisji Europejskiej.

Rząd rozdał już Biała Księgę Brukseli i reszcie europejskich stolic. Premier Mateusz Morawiecki rozmawiał też na jej temat z szefem Komisji Europejskiej. - powiedział po spotkaniu. – dodał.

Jego zdaniem rozmowy z Junckerem były budujące, mimo że w Białej Księdze nie ma zapowiedzi kokrekt prawa czy innego rodzaju gestów pod adresem Komisji Europejskiej. - powiedział premier. Jak podkreślił, ten dokument to zasadnicza cześć odpowiedzi dla Komisji Europejskiej w sprawie jej wątpliwości do zmian w wymiarze sprawiedliwości.– podkreślił , dodał, że dialog z Komisją ma być intensywny.

Premier o notatce, zdobytej przez Onet : Nie ma podstaw do jej ujawnienia

Zdaniem szefa rządu nie ma podstaw do ujawnienia tej notatki. - zastrzegł. Gdy zapytano go ocenę stosunków polsko-amerykańskich w kontekście ostatnich wydarzeń, zapewnił, że choć " - dodał.

Zapewnił też, że mamy pozytywne relacje z Izraelem, a  a jego zdaniem nie było rządu, który by zrobił dla tych relacji więcej. Stwierdził, że ma też nadzieję, że

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj