Dziennik Gazeta Prawana logo

"Arogancja poraża". Kempa odpowiedziała, czy odda nagrodę przyznaną przez Szydło

26 marca 2018, 15:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Beata Kempa
Beata Kempa/PAP Archiwalny
"Rząd pani premier Szydło nie pracował w Sowie&Przyjaciele i nie płaciliśmy tam rachunków. Ciężko pracowaliśmy i wdrażaliśmy reformy" –- odpowiada była szefowa KPRM, pytana o premie dla ministrów, które podpisywała.

Kempa odpowiedziała, że "nie widzi przeciwwskazań do udzielenia informacji na temat zwrotu nagrody". Ale, jest jedno "ale".

"Uzależnia ją od informacji, czy posłowie PO i PSL udzielą odpowiedzi na analogicznie zadane pytanie w sprawie otrzymanych nagród odnoszące się do okresu, kiedy obie partie tworzyły koalicje rządzącą w latach 2007-2015".

Pomaska od razu zwróciła uwagę, że "za rządów PO-PSL nie funkcjonował system powszechnych premii dla posłów-ministrów przyznawanych w systemie miesięcznym. Średni miesięczny dodatek w rządzie PiS to 5,5 tys zł".

Arogancja Min.Kempy poraża. Zgodnie z sugestią uprzejmie Panią minister informuję, że wedle mojej wiedzy za rzadów PO-PSL nie funkcjonował system powszechnych premii dla posłów-ministrów przyznawanych w systemie miesięcznym. Średni miesięczny dodatek w rządzie PiS to 5,5 tys zł pic.twitter.com/mJGlXvGEDr

Agnieszka Pomaska (@pomaska) 26 March 2018

W ubiegłym roku ministrowie rządu Beaty Szydło dostali około 1,53 miliona złotych premii. Rekordzistą był Mariusz Błaszczak, którego premia wyniosła aż 82 100 zł. Ale nagrody otrzymały także inne osoby w randze ministra pracujące w kancelarii premiera (nie mniej niż 50 tys. zł). Łącznie wydano 2 mln 100 tys. złotych - na premie dla wszystkich ministrów - konstytucyjnych, zatrudnionych w kancelarii premiera oraz dla szefa rządu.

Dlaczego nie był pan tak aktywny, kiedy nagrody i premie przyznawał premier Tusk?

- Rząd pani premier Szydło nie pracował w Sowie&Przyjaciele i nie płaciliśmy tam rachunków. Ciężko pracowaliśmy i wdrażaliśmy reformy - odpowiada już wcześniej była szefowa KPRM, pytana o premie dla ministrów, które podpisywała.

Jej zdaniem pracę, którą wykonali ministrowie warto było nagrodzić. - zwrócił się gość Radia ZET do Konrada Piaseckiego.

Kempa wyliczyła, że były premier przyznał 125 nagród w kwocie 416 milionów 800 złotych dla ministrów i wiceministrów, a Bronisław Komorowski po przegranych wyborach - od maja do lipca 2015 - pracownikom kancelarii wypłacił nagrody na kwotę 826 750 złotych

Szefowa KPRM pytana o koniec wypłacania premii odpowiedziała, że "taka jest decyzja pana premiera Morawieckiego" i dodała, że "będzie skierowany projekt ustawy dotyczącej kwestii zarobków ministrów i wiceministrów", którzy odpowiadają za wielomiliardowe budżety i zarabiają mniej, niż niejeden prezydent miasta. - powiedział gość Radia ZET.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj