Dziennik Gazeta Prawana logo

Pęzioł-Wójtowicz pracowała w MON niespełna 8 miesięcy, ale Macierewicz hojnie ją nagrodził na odchodne

16 marca 2018, 12:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Anna Pęzioł-Wójtowicz i Antoni Macierewicz
Anna Pęzioł-Wójtowicz i Antoni Macierewicz/PAP
Anna Pęzioł-Wójtowicz pełniła funkcję rzeczniczki MON przez niespełna osiem miesięcy, ale mimo to zdążyła odebrać z rąk Antoniego Macierewicza awans i premię w wys. 13,5 tys zł - informuje RMF FM.

Jak ówczesny szef MON uzasadnia decyzję o przyznaniu nagrody pieniężnej Annie Pęzioł-Wójtowicz? W piśmie przesłanym RMF FM Antoni Macierewicz zaznacza, że była to premia za szczególną inicjatywę w służbie i wykonywanie zadań służbowych wymagających dużego nakładu pracy - również poza czasem służby.

Nagroda finansowa to niejedyna gratyfikacja dla następczyni Bartłomieja Misiewicza: Pęzioł-Wójtowicz w niespełna pół roku awansowała ze stopnia majora do pułkownika.

Publicznie była rzeczniczka MON zasłynęła przede wszystkim organizacją jednej z najkrótszych konferencji prasowych w historii. Konferencja z Wacławem Berczyńskim z podkomisji smoleńskiej trwała... niecałe dwie minuty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło RMF FM
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj