Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekonomiczne prawo Murphy’ego. "Strzeżcie się polityków mających dobre intencje, brukują wam nimi piekło"

24 marca 2018, 19:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sejm
Sejm/Shutterstock
Strzeżcie się polityków mających dobre intencje. Brukują wam nimi piekło, i to nie tylko w gospodarce.

Jeżeli coś może się nie udać, nie uda się na pewno – głosi jedno z najbardziej znanych praw Murphy’ego, które urodzeni pesymiści cytują przy okazji każdego nieszczęścia.

I jeśli nawet w codziennym życiu prawo to właściwie dość często się nie sprawdza, bo jednak wiele rzeczy się skazanych na porażkę nam się udaje, to istnieje taka dziedzina rzeczywistości, w której prawo Murphy’ego – będące przecież w zamierzeniu żartem! – obowiązuje niemal bezwzględnie. Chodzi o politykę opartą na dobrych intencjach, a przede wszystkim o politykę gospodarczą.

Za każdym niemal razem, gdy rząd wprowadza program mający polepszyć byt i uszczęśliwić obywateli, coś idzie nie tak. Czasami nawet tak bardzo nie tak, że byt marnieje, a szczęście zamienia się w płacz i zgrzytanie zębów. Wynika z tego radykalny postulat: potrzeba nam przywódców, którzy nie myślą o naszym szczęściu.

Lewicowa (nie)wrażliwość

Żeby to zrozumieć, spójrzmy, czym kierują się politycy. W znakomitej większości wykazują się tzw. lewicową wrażliwością na los zwykłych, a przede wszystkim biednych ludzi. Deklarują, że im na nich bardzo zależy i – jeśli ci tylko ich wybiorą – zrobią wszystko, by żyło się im lepiej i dostatniej, a nawet godnie i normalnie. Pod dokładnie tym hasłem (i kilkoma innymi) wygrało PiS. „Godność i normalność” zdaniem premiera Mateusza Morawieckiego przywrócił Polakom np. wprowadzony przez tę partię program 500+. Godność i normalność przywracać ma także zakaz handlu w niedziele. Skupmy się na nim.

Zdaniem inicjatorów ma chronić „szczególny charakter niedzieli”. Przed czym? Przed przymusem pracy. Piotr Ikonowicz (co prawda nie z PiS, ale w myśleniu o gospodarce mógłby tej partii patronować) twierdzi, że do tej pory „rynkowa dzicz zmuszała nas do pracy w niedzielę”. Od teraz zaś każdy Polak będzie mógł niedzielę, jak Pan Bóg przykazał, święcić. Albo (to wersja dla Ikonowicza) – jak Marks przykazał, wolny od wyzysku będzie mógł poświęcić się sztuce, spacerom, rodzinie itd. Dobre intencje plus jeden zakaz i świat staje się piękniejszy – prawda, jakie proste?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Sebastian Stodolak
Sebastian Stodolak

Publicysta ekonomiczny Dziennika Gazety Prawnej, wiceprezes Warsaw Enterprise Institute, absolwent filozofii na Uniwersytecie Warszawskim oraz Podyplomowego Studium Systemu Finansowego i Polityki Monetarnej PAN. W przeszłości jego artykuły ukazywały się na łamach tygodników „Wprost” oraz „Newsweek”. Zdobywca wyróżnienia w XV edycji konkursu im. Władysława Grabskiego za pracę z dziedziny polityki pieniężnej. W 2017 r. został laureatem  Nagrody Centrum im. Adama Smitha im. Krzysztofa Dzierżawskiego za „promowanie wolności i zdrowego rozsądku.” Poza pracą dziennikarską, jest także wokalistą heavymetalowego zespołu Scream Maker, z którym wydał 5 płyt i zagrał ponad 400 koncertów, w tym 6 tras w Chinach.  

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraCo będzie, gdy zabraknie USA jako żandarma? »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj