Dziennik Gazeta Prawana logo

"Ci ludzie mają krew na rękach". Amica Wronki procesuje się z Piotrem Ikonowiczem

30 maja 2018, 17:37
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
sąd, wyrok
sąd, wyrok/Shutterstock
Po samobójstwie pracownicy Amiki Wronki Piotr Ikonowicz powiedział, że koncern "ma krew na rękach". Prawnicy firmy pozwali go za te słowa i zaprzeczają, że do śmierci kobiety mógł doprowadzić mobbing. W środę zeznawał jeden z dyrektorów.

W Nowy Rok 2017 roku jedna z pracownic fabryki Amica Wronki popełniła samobójstwo. W zakładzie produkcyjnym pracowała cztery lata i - jak podawały lokalne media - niemal od początku opowiadała przyjaciołom i rodzinie o złych relacjach z przełożonym i że czuje się ofiarą mobbingu.

Po jej samobójstwie pikietę pod siedzibą firmy zorganizował Piotr Ikonowicz, który mówił wówczas w mediach, że właściciele koncernu traktują załogę jak "inwentarz żywy".

- mówił Ikonowicz.

Za te słowa pozew do sądu złożyli przedstawiciele Amiki; spółka domaga się od Ikonowicza m.in. przeprosin w prasie i 60 tys. zł zadośćuczynienia.

W środę Ikonowicz poinformował sąd, że kilka dni temu utracił swojego pełnomocnika i dopiero złożył wniosek o ustanowienie pełnomocnika z urzędu. W związku z tym złożył wniosek o odroczenie rozprawy. Sędzia nie uwzględniła tego wniosku, wskazała jednak, że – jeżeli będzie taka potrzeba – świadków wezwanych na ten dzień można będzie przesłuchać ponownie na wniosek nowego pełnomocnika.

Z czterech wezwanych na środową rozprawę świadków stawił się jedynie Olech Bestrzyński, zatrudniony w firmie Amica Wronki od 1 lutego 2017 roku jako dyrektor ds. zasobów ludzkich i administracji.

-– mówił.

Jak podkreślił, "z internetu dowiedzieliśmy się, że pod firmą odbędzie się pikieta Ruchu Sprawiedliwości Społecznej. Pozwany jest przewodniczącym Ruchu. Pikieta miała dotyczyć samobójstwa popełnionego przez naszą pracownicę 1 stycznia 2017 roku. Przewodniczący w czasie pikiety miał wskazać, że to samobójstwo jest związane z naszą firmą. Po powzięciu tej wiadomości podjęliśmy próbę kontaktu z pozwanym, chcieliśmy porozmawiać odnośnie tej pikiety, dowiedzieć się, skąd powziął takie podejrzenia, i tę sprawę wyjaśnić" – mówił dyrektor.

Powiedział, że on i szef działu prawnego próbowali się skontaktować z Ikonowiczem "na wszystkie możliwe i dostępne sposoby" - miały być do niego wysyłane pisma, maile, próbowano się z nim kontaktować za pośrednictwem mediów społecznościowych, komunikatorów internetowych i telefonicznie. - – mówił.

Poinformował, że w firmie już na początku 2016 roku postanowiono wdrożyć kodeks etyki, którego celem miało być wyjaśnienie pracownikom, jakie zachowania są nieprawidłowe, i ustanowić kilka formalnych ścieżek zgłoszeń takich potencjalnych zachowań w firmie. Dodał, że w przedsiębiorstwie odnotowano około 10 zgłoszeń o różnym charakterze, ale związanych z potencjalnie nieprawidłowym szachowaniami w miejscu pracy.

Ikonowicz mówił mediom w sądzie, że "w istocie oni (właściciele Amiki - PAP) przyznali się do istnienia mobbingu, wprowadzając pewne szkolenia, zmiany – w każdym razie zareagowali jakby ex post, czyli dostrzegli problem".

– powiedział.

Według niego, w tej sprawie nie chodzi tylko o niego, ale także o prawa pracownicze w Polsce i prawa kobiet. - – stwierdził.

Pytany przez dziennikarzy, czy dziś użyłby słów, jakie powiedział podczas tamtej pikiety, odparł, że "pewnie gdybym pisał felieton, to bym użył innych słów, ale wiec rządzi się swoimi prawami".

- – powiedział Ikonowicz.

Kolejną rozprawę zaplanowano na 29 czerwca.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj