Emilewicz w poniedziałkowym programie "Jeden na jeden" w TVN24 była pytana o komentarz do ubiegłotygodniowego wystąpienia wicepremier Beaty Szydło w Sejmie, w którym była szefowa rządu broniła m.in. prawa jej ministrów do nagród.
- zaznaczyła Emilewicz.
- przekonywała.
Szefowa MPiT była dopytywana, czy zatem wicepremier Szydło, mówiąc, że nagrody jej ministrom się należały za ciężką pracę, powiedziała o jedno zdanie za dużo i czy jej wystąpienie było błędem.
- podkreślała Emilewicz.
- dodała.
Pytana, czy była to wypowiedź nie na miejscu, szefowa MPiT odpowiedziała: "nie mnie to oceniać".
W ostatni czwartek b. premier Beata Szydło, pod nieobecność premiera Mateusza Morawieckiego, zabrała głos przed głosowaniem ws. wniosku o odrzucenie informacji szefa MSZ nt. polityki zagranicznej. Odniosła się w nim do kwestii nagród dla ministrów rządu PiS, która - w jej ocenie - stała się "hucpą urządzaną przez polityków opozycji".
"Tak, rzeczywiście ministrowie, wiceministrowie w rządzie PiS otrzymywali nagrody za ciężką uczciwą pracę i te pieniądze się im po prostu należały. To były nagrody oficjalne, nagrody, które zostały przyznane w ramach budżetu uchwalonego w tej izbie, a nie zegarki od kolegów-biznesmenów. Ci ludzie ciężko pracowali i pracują po to, żeby wszyscy Polacy mogli cieszyć się z rozwoju Polski, a nie tylko wybrane grupy interesów" - mówiła b. szefowa rządu.
"Ja mogę dzisiaj stanąć przed wszystkimi i rozliczyć się ze wszystkiego, co przez dwa lata zostało zrobione. Mogę z otwartą przyłbicą mówić o premiach, nagrodach, bo to były pieniądze uczciwie wypłacane z budżetu, który był na to przeznaczony, a gdzie były wypłacane nagrody dla waszych polityków? Na śmietnikach, cmentarzach, czy u Sowy?" - pytała Szydło.
W trakcie przemówienia Szydło z ław opozycji słychać było skandowanie "oddaj kasę".
"Mam pytanie do polityków PO, skoro tak państwo (...) głośno krzyczycie, to proszę powiedzieć, jak to się stało, że tylko w ciągu dwóch lat rządów PiS, kilkanaście najważniejszych spółek skarbu państwa podwoiło swoje zyski, a ich wartość giełdowa wzrosła o 100 mld zł? 100 mld w dwa lata. I te 100 mld zł zostało przeznaczone na programy społeczne, zostało skierowane do zwykłych obywateli. To są pieniądze Polaków, a nie wasze" - podkreśliła.
"A pieniądze Polakom oddajcie te, które za waszych czasów wypływały z budżetu" - zwróciła się do posłów PO. (PAP)
autor: Piotr Śmiłowicz
pś/ hgt/