Dziennik Gazeta Prawana logo

Jadwiga Emilewicz o wystąpieniu wicepremier Szydło: Być może było ono "mocno emocjonalne"

26 marca 2018, 10:38
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Wicepremier Beata Szydło
Wicepremier Beata Szydło/PAP
Temat nagród uważam za zamknięty; premier Mateusz Morawiecki zdecydował, że nagród nie będzie - powiedziała minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz. Pytana o ubiegłotygodniowe sejmowe wystąpienie wicepremier Beaty Szydło oceniła, że być może było ono "mocno emocjonalne".

Emilewicz w poniedziałkowym programie "Jeden na jeden" w TVN24 była pytana o komentarz do ubiegłotygodniowego wystąpienia wicepremier Beaty Szydło w Sejmie, w którym była szefowa rządu broniła m.in. prawa jej ministrów do nagród.

- zaznaczyła Emilewicz.

- przekonywała.

Szefowa MPiT była dopytywana, czy zatem wicepremier Szydło, mówiąc, że nagrody jej ministrom się należały za ciężką pracę, powiedziała o jedno zdanie za dużo i czy jej wystąpienie było błędem.

- podkreślała Emilewicz.

- dodała.

Pytana, czy była to wypowiedź nie na miejscu, szefowa MPiT odpowiedziała: "nie mnie to oceniać".

W ostatni czwartek b. premier Beata Szydło, pod nieobecność premiera Mateusza Morawieckiego, zabrała głos przed głosowaniem ws. wniosku o odrzucenie informacji szefa MSZ nt. polityki zagranicznej. Odniosła się w nim do kwestii nagród dla ministrów rządu PiS, która - w jej ocenie - stała się "hucpą urządzaną przez polityków opozycji".

"Tak, rzeczywiście ministrowie, wiceministrowie w rządzie PiS otrzymywali nagrody za ciężką uczciwą pracę i te pieniądze się im po prostu należały. To były nagrody oficjalne, nagrody, które zostały przyznane w ramach budżetu uchwalonego w tej izbie, a nie zegarki od kolegów-biznesmenów. Ci ludzie ciężko pracowali i pracują po to, żeby wszyscy Polacy mogli cieszyć się z rozwoju Polski, a nie tylko wybrane grupy interesów" - mówiła b. szefowa rządu.

"Ja mogę dzisiaj stanąć przed wszystkimi i rozliczyć się ze wszystkiego, co przez dwa lata zostało zrobione. Mogę z otwartą przyłbicą mówić o premiach, nagrodach, bo to były pieniądze uczciwie wypłacane z budżetu, który był na to przeznaczony, a gdzie były wypłacane nagrody dla waszych polityków? Na śmietnikach, cmentarzach, czy u Sowy?" - pytała Szydło.

W trakcie przemówienia Szydło z ław opozycji słychać było skandowanie "oddaj kasę".

"Mam pytanie do polityków PO, skoro tak państwo (...) głośno krzyczycie, to proszę powiedzieć, jak to się stało, że tylko w ciągu dwóch lat rządów PiS, kilkanaście najważniejszych spółek skarbu państwa podwoiło swoje zyski, a ich wartość giełdowa wzrosła o 100 mld zł? 100 mld w dwa lata. I te 100 mld zł zostało przeznaczone na programy społeczne, zostało skierowane do zwykłych obywateli. To są pieniądze Polaków, a nie wasze" - podkreśliła.

"A pieniądze Polakom oddajcie te, które za waszych czasów wypływały z budżetu" - zwróciła się do posłów PO. (PAP)

autor: Piotr Śmiłowicz

pś/ hgt/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj