- – stwierdziła Beata Szydło.
Zdaniem premier Szydło trzeba stworzyć grupę wsparcia dla rodziców chłopca. - – powiedziała.
Przypomniała swoje słowa "Dokąd zmierzasz Europo", które jak zaznaczyła wypowiedziała w KE w nieco innym kontekście, dotyczącego kryzysu migracyjnego, ale jak zaznaczyła "Europa jest w takim momencie, kiedy odchodząc od wartości fundamentalnych chrześcijańskich, które ją budowały i dawały jej możliwość rozwoju i zaopiekowania swoich obywateli, zupełnie się zagubiła". Dopytywana, czy powtórzyłaby je dziś, odpowiedziała stanowczo, że tak.
– – komentowała sprawę Alfiego. Jej zdaniem zarówno KE jak i RE powinna w sprawie chłopca zareagować. – – mówiła.
Szydło o proteście niepełnosprawnych: Spotkam się, jeśli taka będzie wola premiera
Pytana o protest niepełnosprawnych dorosłych i ich rodziców w Sejmie powiedziała, że aby pomóc wszystkim należy uporządkować system. – – stwierdziła. Zwróciła uwagę, że w ubiegłym roku na pomoc dla osób niepełnosprawnych zostało wydane ponad 16 mld złotych. – – mówiła. I dodała, że przez następne trzy lata na ten cel wydanych zostanie kolejne 3 mld złotych.
Szydło zapytana o to, czy wybierze się do protestujących w Sejmie, odpowiedziała, że premier Morawiecki "podjął decyzję, że osobiście chce pojechać do protestujących". – , – mówiła. Powiedziała, że rząd koncentruje się obecnie na zmianach systemowych. – – powiedziała.
Przebywający w szpitalu Alder Hey w Liverpoolu od grudnia 2016 r. chłopiec cierpi na ciężką, niezdiagnozowaną dotąd chorobę neurologiczną, która - jak ocenili lekarze - doprowadziła do nieodwracalnych i "katastrofalnych" zmian w mózgu, wykluczających nie tylko powrót do zdrowia, ale jakiekolwiek znaczące przedłużenie życia.W poniedziałek wieczorem został odłączony od aparatury podtrzymującej życie, ponieważ opiekujący się z nim zespół medyczny, który reprezentuje przed sądem interesy chłopca, ocenił, że zmiany w mózgu chłopca pozbawiły go zmysłów wzroku, słuchu, smaku i czucia, a dalsza terapia "nie jest w jego najlepszym interesie" i może być nie tylko "daremna", ale także "nieludzka". Zgodnie z brytyjskim prawem, lekarze występują jako reprezentanci interesów dziecka, które nie zawsze muszą być zbieżne z opinią rodziców. W środę brytyjski sąd apelacyjny odrzucił apelację rodziców chłopca od decyzji sądu niższej instancji o zaprzestaniu podtrzymywania go przy życiu i braku zgody na przewiezienie dziecka do Włoch.