- powiedziała w środę Iwona Hartwich, jedna z protestujących.
Doprecyzowała, że Cymański miał na myśli prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
- zaapelowała.
Wcześniej na konferencji liderka protestujących mówiła o posłach, którzy krytykowali prowadzące w Sejmie protest osoby niepełnosprawne, ich rodziców i opiekunów.
- powiedział Hartwich.
Hartwich w TVN24 odniosła się także do słów posłanki PiS Bernadety Krynickiej, która stwierdziła m.in., że niepełnosprawni protestujący w Sejmie mogą pracować, ale rodzice przetrzymują ich w "czterech ścianach".
Hartwich wyjaśniła, że jej syn Kuba, był przez dwa lata zarejestrowany w toruńskim urzędzie pracy i przez ponad dwa lata jeździła z nim na tzw. odhaczanie.
dodała protestująca.
Hartwich: Wkroczymy na drogę prawną w związku z wypowiedzią posła Żalka
– powiedziała Iwona Hartwich.
Żalek - który jest politykiem współtworzącej Zjednoczoną Prawicę partii Porozumienie wicepremiera Jarosława Gowina, a w Sejmie posłem klubu PiS - mówił we wtorek portalowi TOK FM, że rząd nie powinien zgodzić się na wprowadzenie 500 zł dodatku, a kwotę tę należy oferować w formie rzeczowej.
- mówił Żalek. - powiedział.
W środę w Radiu ZET Żalek podkreślił, że użył tych słów "w stosunku do tych, którzy nadużywają swojej władzy opiekuńczej". W związku z tym - stwierdził - świadczenie rehabilitacyjne w formie rzeczowej "ma służyć tylko i wyłącznie tym dzieciom". - powiedział. Dodał, że państwo może przeznaczyć pieniądze również na inne cele, jak np. podniesienie komfortu życia opiekunów, ale - jak podkreślił - nie z tego świadczenia.
Jego zdaniem państwo, oferując świadczenie konkretnej usługi, spełnia postulat protestujących.- powiedział Żalek. - dodał.
Komentując wypowiedzi Żalka wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker napisał na Twitterze:
Z kolei na swoim oficjalnym profilu na Twitterze Prawo i Sprawiedliwość podkreśliło, że Jacek Żalek jest posłem Porozumienia.
Sejm uchwalił w środę ustawę podnoszącą rentę socjalną o 100 proc., a także ustawę o wsparciu osób o znacznym stopniu niepełnosprawności.
Rodzice i opiekunowie osób niepełnosprawnych protestują w Sejmie wraz z podopiecznymi od 18 kwietnia. Domagają się realizacji dwóch głównych postulatów. Jeden to wprowadzenie dodatku "na życie" dla osób niepełnosprawnych niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 złotych miesięcznie. Według ostatniej propozycji protestujący domagali się, by dodatek był wprowadzany krocząco - 300 zł od czerwca 2018 r., 400 zł od stycznia 2019, a 500 zł od stycznia 2020 roku. Drugi postulat to zrównanie kwoty renty socjalnej z najniższą rentą z ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. W tej sprawie rząd przyjął już projekt ustawy.