- – mówi w rozmowie z wp.pl.
Przyznaje, że zrobiła to w emocjach, ponieważ, na rzekomo spontanicznym spotkaniu z Polakami, obowiązywała cenzura pytań. - – opowiada. Rozwinęła również transparent "Sejm jest dla Obywateli". Kobieta jest działaczką grupy "Rebelianty Podkarpackie", organizuje lokalne pikiety i związana jest z branżą medyczną. Problem świadczeń dla niepełnosprawnych nie jest jej obcy.
Gdy po zakończeniu spotkania wracała do domu, podjechał do niej radiowóz a wysiadający z niego policjant, poprosił ją o dokumenty. Tłumaczył, że dostał takie polecenie.
Marszałek Kuchciński przed spotkaniem w Sanoku, które przebiegło w burzliwej atmosferze, był w Nowym Sączu. Tam został zakrzyczany przez uczestników.
Anna Grad-Mizgała w rozmowie z portalem przyznaje, że spodziewa się kary grzywny. Przyznaje, że była zażenowana zachowaniem marszałka, który czytał z kartki tekst o lokalnych drogach i nie reagował na głosy z sali. Pytania o niepełnosprawnych, zostały zakrzyczane przez zwolenników PiS.
- – mówi. I dodaje, że nie widziała potrzeby interwencji policji.
Bielan: Została spisana za to, że krzyczała i zakłócała to spotkanie
Tymczasem całą sytuację tak wyjaśnił w Adam Bielan w "Kropce nad i" w TVN24: