Rząd będzie chciał między innymi wydłużyć możliwość pracy na podstawie oświadczenia. Obecnie obywatele sześciu państw byłego ZSRR mogą pracować u nas maksymalnie pół roku, po zmianach będzie to już rok.Politycy mówią wprost: opracowywana strategia to odpowiedź na sytuację na rynku. – – przyznaje wiceminister inwestycji i rozwoju Paweł Chorąży.
Dlatego rząd planuje ułatwić wszystkim przybyszom spoza UE uzyskiwanie zezwoleń na pracę i jednocześnie wydłużyć czas ich obowiązywania. Obecnie to najwyżej trzy lata, wkrótce może być nawet pięć. Ale znacznie większe znaczenie może mieć inna proponowana zmiana: małżonek osoby, która ma już pozwolenie, nie będzie musiał starać się o taki dokument.
Urzędnicy planują także wydłużyć listę krajów, których obywatele podlegają łagodniejszej polityce migracyjnej. – – tłumaczy wiceminister Paweł Chorąży.
Celem nowej strategii jest nie tylko wypełnienie imigrantami coraz bardziej dającej się nam we znaki luki na rynku pracy. Politycy deklarują, że chcą, by przybysze osiedlali się u nas, zakładali rodziny. I pomogli nam załatać także dziurę demograficzną.
Zmiany, o jakich dyskutuje rząd, to jeszcze nie rewolucja. Ale na pewno krok we właściwym kierunku
Pierwszym etapem zmian ma być nowelizacja ustawy o instytucjach rynku pracy. Poza propozycjami, o których piszemy na pierwszej stronie, ma się w niej znaleźć także szybka ścieżka umożliwiająca przejście z pracy na podstawie oświadczenia na pracę na podstawie zezwolenia (jeśli zmiana dotyczy tego samego pracodawcy). Mogłoby się to odbywać, jeśli nie automatycznie, to na pewno z dużymi udogodnieniami. Szczegóły są dopracowywane.
Kolejne ułatwienie ma polegać na składaniu wniosków o zezwolenie na pracę drogą elektroniczną. Taki model działa w Mazowieckim Urzędzie Wojewódzkim i znacznie skraca czas rozpatrywania wniosków. Jednocześnie rząd konsultuje projekt rozporządzenia, które zwalnia z obowiązku tzw. testu rynku pracy wiele profesji związanych z branżą budowlaną, logistyką czy IT. Rozwiązania mają wejść w życie od nowego roku. Przedsiębiorcy przychylnie patrzą na te propozycje, choć woleliby, by szły jeszcze dalej. – – mówi Andrzej Kubisiak z Work Service.
Z kolei MSWiA opublikowało w zeszłym tygodniu projekt nowelizacji ustawy o cudzoziemcach, wdrażający dyrektywę unijną dotyczącą pobytu obywateli spoza UE w celach szkolnych, studenckich, naukowych czy odbycia wolontariatu. Dotyczy ona także pracowników wysoko wykwalifikowanych. "" – informuje MSWiA.
Cały czas toczy się dyskusja między urzędnikami resortów rodziny pracy i polityki społecznej, inwestycji i rozwoju oraz spraw wewnętrznych i administracji na temat dokumentu "Priorytety społeczno-gospodarcze polityki migracyjnej. Plan działania". Jak wynika z naszych informacji, do końca czerwca dokument ma być gotowy. Najdalej idące zmiany proponuje resort Jerzego Kwiecińskiego, który z jednej strony jest pod presją firm mających problem z brakiem pracowników, a z drugiej jako odpowiedzialny za inwestycje i rozwój widzi, że brak rąk do pracy stał się barierą dla gospodarki.
To on proponuje rozszerzenie ułatwień związanych z oświadczeniami na pracowników z Wietnamu i Filipin czy wspiera pomysł „małżeńskich” zezwoleń na pracę. W części kwestii ma wsparcie resortu pracy. Zdanie tego ministerstwa w ciągu roku mocno ewoluowało. Wcześniejszą rezerwę zastąpiła otwartość na zmiany. Powód to szybki spadek bezrobocia. Najbardziej zachowawczą postawę zajmuje tradycyjnie resort spraw wewnętrznych, tłumacząc to względami bezpieczeństwa.
Rząd znalazł się jednak pod potężną presją ze strony rynku. – – ocenia Jakub Borowski z Crédit Agricole. GUS podał, że na koniec zeszłego roku w gospodarce było niemal 118 tys. wakatów, o połowę więcej niż rok wcześniej. Jedyna możliwość zapełnienia tej luki to cudzoziemcy. Choć i to nie zawsze gwarantuje stuprocentowe efekty. – – mówi Kubisiak.
– – mówi Paweł Kaczmarczyk, szef Ośrodka Badań nad Migracjami UW. Propozycje, o których dyskutuje rząd, przynajmniej w części spełniają te postulaty. Wydłużenie okresu pracy na oświadczeniach i zezwoleniach będzie sprzyjało stabilizacji zatrudnienia. Taką rolę jeszcze lepiej może spełniać dyskutowane "małżeńskie" zezwolenie na pracę.
– – podkreśla Jakub Borowski. Jednocześnie, by zmiany były trwałe i maksymalnie bezkonfliktowe społecznie, rząd powinien wyjść z działaniami poza rynek pracy. – – podkreśla Kaczmarczyk.